Mężczyzna oblał znanego opozycjonistę czerwoną cieczą. Został zatrzymany
Jeden z czołowych przedstawicieli funkcjonującej na wygnaniu irańskiej opozycji Cyrus Reza Pahlawi (syn byłego Szacha) został oblany czerwoną cieczą przed budynkiem Federalnej Konferencji Prasowej w Berlinie. Polityk opuszczał odbywającą się tam wcześniej konferencję prasową. Sprawca wykorzystał – najprawdopodobniej – przecier pomidorowy. Ciecz była widoczna na ramieniu i szyi Pahlawiego.
Pahlawi zachował spokój — pomachał do swoich zwolenników, a następnie wsiadł do samochodu, który na niego oczekiwał i odjechał. Na razie nie wiadomo, kim był zatrzymany "aktywista".
Pahlawi w Niemczech: Reżim w Iranie to ranna bestia
Wcześniej Irańczyk w stanowczych słowach skrytykował zawieszenie broni między USA a Iranem, zarzucając, że "porozumienie miało się opierać na założeniu, że irański reżim nagle ulegnie zmianie".
– Nie widzę, żeby tak się stało – grzmiał Pahlawi, który wielokrotnie wzywał już do obalenia władzy ajatollahów. Jak twierdzi, dyplomacja miała już "wystarczająco dużo szans", reżim, niczym "ranna bestia", nigdy nie był tak kruchy jak teraz, więc należałoby to wykorzystać.
W trakcie wizyty w stolicy Niemiec Pahlawi pozostawał w izolacji politycznej i nie udało mu się zaplanować ani jednego spotkania z członkami rządu. Syn obalonego szacha uznał to za zniewagę i określił jako "hańbę". Jak przekonywał, rządy demokratyczne powinny "rozmawiać z ludźmi, którzy są głosem tych, którzy nie mają głosu". — Nie jestem tu po to, by promować siebie — mówił Pahlawi.
Syn byłego szacha będzie jednak rozmawiał z posłami Bundestagu, wśród nich m.in. z Arminem Laschetem z CDU, przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych. Polityk w porannym programie informacyjnym ARD Laschet bronił syna szacha, podkreślając, że "krytyka pod jego adresem jest bezpodstawna", a sam Pahlawi "nie ma już nic wspólnego z monarchią swojego ojca".
Pahlawi od wielu lat jest wrogiem reżimu, który przemienił Iran w Islamską Republikę Iranu i zaprowadził rządy prawa szariatu. Należy jednak mieć na uwadze, że poparcie dla powrotu monarchii w samym Iranie jest niewielkie, Pahlawi natomiast ma silną pozycję w infosferze amerykańskiej. Przebieg wojny USA i Izraela z Iranem nie wskazuje na to, by władza ajatollahów mogła upaść, co początkowo komunikował zarówno Tel Awiw jak i Waszyngton i Pahlawi.