Oto powód dymisji Cenckiewicza? Polityk wskazał nazwisko
Sławomir Cenckiewicz poinformował w czwartek, że w środę złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ma dołączyć do zespołu kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka.
O powodach swojej decyzji mówił w czwartek w Telewizji Republika. – Najkrócej rzecz ujmując, mogę powiedzieć, że właśnie dlatego, że triumfuję, to odchodzę, ale to nie byłoby wszystko – powiedział.
Sławomir Cenckiewicz ocenił, że jego triumf w sądzie "okazał się oczywiście dla ekipy Donalda Tuska w jakimś sensie zabójczy".
Karnowski: Panowie się pokłócili
Do rezygnacji Cenckiewicza odniósł się w czwartek na antenie Radia Zet poseł Koalicji Obywatelskiej Jacek Karnowski.
– Jestem przekonany, że się panowie tam pokłócili, to po pierwsze. Cenckiewicz nie miał wydanych przez służby poświadczeń dotyczących dostępu do dokumentów tajnych i prac na niejawnych posiedzeniach rządowych organów – powiedział parlamentarzysta. – Było to obciążeniem dla prezydenta, bo nie mógł uzyskać tych poświadczeń – dodał.
Karnowski stwierdził, że Cenckiewicz "to osoba z zarzutami dotyczącymi udostępnienia tajnych planów". Jak ocenił, "będąc szefem BBN, to była karykatura". – Z tymi zarzutami zupełnie na tę funkcję nie pasował – powiedział były prezydent Sopotu.
Polityk wskazał, że mimo posiadania poprzednio stosowanych zezwoleń, to z chwilą usłyszenia zarzutów, uprawnienia traci się automatycznie.
Poseł KO: Cenckiewicz i Macierewicz są ludźmi niepoważnymi
Jacek Karnowski powiedział również, co – jego zdaniem – było prawdziwą przyczyną dymisji szefa BBN.
– Przyczyną odejścia Sławomira Cenckiewicza było to, że skrytykował prezydenta Stanów Zjednoczonych w środowisku, które tak kocha prezydenta Stanów Zjednoczonych – powiedział.
Poseł KO podkreślał, że "Karol Nawrocki zawdzięcza Trumpowi wielkie poparcie", a "cały obóz PiS jest zakochany w prezydencie Trumpie bezkrytycznie, bo my uważamy, że należy współpracować z Trumpem, ale to nie znaczy, że trzeba to być na kolanach i bezkrytycznie".
Na koniec Karnowski stwierdził, iż "Cenckiewicz, Macierewicz to są ludzie którzy mówią o bardzo nieprzyjemnych, bardzo ciężkich oskarżeniach, ale są już ludźmi niepoważnymi".