Niemcy gotowi na atak Rosji. "Nie mamy czasu"

Dodano:
Mundury niemieckich żołnierzy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Fabio Venni / CC BY-SA 2.0
Ukraińscy instruktorzy szkolą żołnierzy Bundeswehry. Niemiecki generał wskazał datę potencjalnego ataku ze strony Rosji na państwa NATO.

Trwa współpraca Ukrainy i Niemiec w zakresie szkoleń wojskowych. Jak przekazał generał Christian Freuding w rozmowie z serwisem "Welt", żołnierze Bundeswehry są trenowani przez ukraińskich instruktorów. Wskazał również datę, którą Niemcy uważają za potencjalny termin ataku na państwa NATO.

"Moskwa przygotowuje się do konfliktu zbrojnego z NATO"

W lutym podpisano umowę między Ukrainą a Niemcami w zakresie przekazywania umiejętności zdobytych w walce z Rosją. Teraz Kijów i Berlin wcielają te postanowienia w życie w postaci szkoleń niemieckich żołnierzy.

Do tego zadania oddelegowano ukraińskich wojskowych, którzy zdobyli doświadczenie w bezpośredniej walce na froncie. Generał porucznik Christian Freuding powiedział w rozmowie z serwisem "Welt", że właśnie takie osoby najlepiej sprawdzają się w realizacji tej misji.

– Moskwa poprzez zbrojenia przygotowuje się do konfliktu zbrojnego z NATO i postrzega użycie siły militarnej jako uzasadniony środek do realizacji swoich interesów – tak o wspólnych manewrach mówił z kolei minister obrony Niemiec Boris Pistorius podczas prezentacji strategii.

Gen. Freuding zaznaczył natomiast, że Niemcy uważają 2029 rok za potencjalną datę rozpoczęcia operacji zbrojnej przeciwko państwom Sojuszu Północnoatlantyckiego.

"Już prawie pojutrze. Nie mamy czasu – wróg nie będzie czekał, aż ogłosimy gotowość" – podkreślił niemiecki wojskowy, cytowany przez agencję informacyjną UNIAN.

Nowe przepisy w Niemczech. Wyjazdy tylko za zgodą armii

Od stycznia 2026 roku w Niemczech obowiązują nowe przepisy, które wprowadzają ograniczenia dla mężczyzn w wieku od 17 do 45 lat.

Zgodnie z reformą służby wojskowej, każdy z nich musi uzyskać zgodę sił zbrojnych na wyjazd za granicę trwający dłużej niż trzy miesiące.

Nowe regulacje obejmują także osoby, które chcą przedłużyć pobyt poza krajem lub ważność wcześniej wydanego zezwolenia. W praktyce oznacza to, że państwo zyskuje narzędzie do monitorowania dostępności potencjalnych rekrutów. Jak tłumaczy niemieckie Ministerstwo Obrony, zmiany mają związek z koniecznością przygotowania się na sytuacje kryzysowe. – Armia musi wiedzieć, czy potencjalny rekrut znajduje się na terytorium kraju – przekazał rzecznik resortu.

Źródło: polsatnews.pl / Welt, UNIAN, Interia.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...