Tusk o zagrożeniu ze strony Rosji. "Raczej miesiące niż lata"
Premier Donald Tusk udzielił wywiadu brytyjskiemu dziennikowi "Financial Times". Lider KO wyraził niepokój nt. przyszłości bezpieczeństwa Europy. "W obliczu coraz bardziej nieprzewidywalnej polityki Stanów Zjednoczonych, a także groźnych deklaracji prezydenta Donalda Trumpa, pytanie o realność amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa staje się coraz bardziej palące. Największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)" – podkreślił Tusk.
Dziennik, nazywając stwierdzenia Tuska "niezwykłą wypowiedzią", podkreślił, że odzwierciedla ona niepewność rosnącą w Europie po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa i jego podejściu do obrony kontynentu.
"Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska" – mówił premier. Donald Tuska ostrzegał, że zagrożenie ze strony Rosji jest realne i świat może je odczuć szybciej, niż się spodziewa. "To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata" – powiedział Donald Tusk, odnosząc się do możliwego ataku na członka NATO.
Tusk: Pytanie brzmi, czy NATO jest nadal organizacją gotową
Polityk zaapelował o wzmocnienie europejskiej klauzuli wzajemnej obrony, zawartej w artykule 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. W jego ocenie, Europa nie może już dłużej polegać wyłącznie na gwarancjach zza oceanu.
"Dla całej wschodniej flanki, moich sąsiadów, pytanie brzmi, czy NATO jest nadal organizacją gotową, zarówno politycznie, jak i logistycznie, do reagowania, na przykład, przeciwko Rosji, gdyby ta próbowała zaatakować" – powiedział "FT". Donald Tusk podkreślił, że jego słowa nie są wyrazem sceptycyzmu wobec artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego: "Nie należy traktować moich słów jako sceptycyzmu wobec artykułu 5, tego czy on obowiązuje, ale raczej jako marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego".
Następnie szef rządu zauważył, że niektórzy członkowie sojuszu obronnego "udawali, że nic się nie stało", gdy w zeszłym roku około 20 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną – opisuje "Financial Times".