"Nuklearne samobójstwo". Groźby z Kremla w stronę Polski

Dodano:
Moskwa, Kreml Źródło: Pixabay
Rosyjski generał Andriej Kartapołow odniósł się do polsko-francuskich planów przeprowadzenia ćwiczeń nuklearnych.

W poniedziałek prezydent Francji Emmanuel Macron przyjechał do Warszawy. Na wspólnej konferencji z Donaldem Tuskiem, politycy byli pytani m.in. o to, czy omówili konkretne formy współpracy w ramach programu odstraszania nuklearnego. Prezydent Francji podkreślił, iż w najbliższych miesiącach oba kraje będą pracowały na rzecz partnerstwa w tej dziedzinie. – Wymieniamy się informacjami, prowadzimy wspólne ćwiczenia – zapewnił. Z kolei szef polskiego rządu stwierdził, że rozmowa o współpracy nuklearnej musi być prowadzona dyskretnie.

Zapowiedzi wspólnych ćwiczeń wywołały szybką i mocną reakcję w Rosji. – Możliwe ćwiczenia nuklearne Francji i Polski potwierdzają militaryzację UE – stwierdził najpierw rzecznik Kremla Dmirtij Pieskow.

Teraz głos w sprawie zabrał generał Andriej Kartapołow, szef rosyjskiej Komisji Obrony Dumy Państwowej. Do zadań komisji należy nadzór nad mobilizacją wojskową czy nowelizacja przepisów związanych z armią. "Jeśli chodzi o te ćwiczenia, dziś jasno rozumiemy, że użycie lotnictwa i broni jądrowej przeciwko krajowi dysponującemu najlepszą na świecie obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową jest w zasadzie nuklearnym samobójstwem" – ocenił rosyjski polityk i wojskowy. Kartapołow podkreślił, że "te ćwiczenia nie przerażają Rosji". "Jednak sam fakt ich organizacji wskazuje, że nasze relacje z Francją, a nawet z Polską, które zawsze były dalekie od ideału, staną się jeszcze bardziej nieprzyjazne" – podsumował.

Francja jest jedynym krajem Unii Europejskiej posiadającym własną broń atomową. Niedawno przywódca tego kraju ogłosił "nowy etap we francuskim odstraszaniu". Chodzi o większą rolę krajów europejskich, a udział w ćwiczeniach nuklearnych to pierwszy krok. 2 marca Emmanuel Macron ogłosił, że przedstawionej przez Francję inicjatywie zaawansowane odstraszania chce wziąć udział osiem krajów: Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Niemcy, Polska, Szwecja oraz Wielka Brytania.

"Coś na wzór parasola atomowego". Bliższa współpraca z Francja

Po poniedziałkowej wizycie w Polsce prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce, współpraca wojskowa obu krajów ma przejść na poziom praktyczny, o większej intensywności.

Wirtualna Polska, powołując się na swoje źródła informuje, że "na terenie Polski nie będą na stałe składowane głowice francuskie." "Będą one jednak pojawiały się okresowo podwieszone pod maszyny Rafale. Te będą prowadziły ćwiczenia wspólne z polskimi siłami powietrznymi. W scenariuszach tych manewrów nasi piloci będą zajmowali się dalekim zwiadem i rozpoznaniem celów oraz uderzeniem bronią konwencjonalną. Przede wszystkim konwencjonalnymi pociskami manewrującymi JASSM-ER wystrzeliwanymi z F16, które hipotetycznie polecą w kierunku tzw. celów wysokiej wartości w rejonie Petersburga. Francuzi w tych ćwiczeniach będą symulowali użycie głowic nuklearnych. Maszyny Rafale B są w stanie wykonać lot z Francji na linię Budapeszt-Królewiec i przetrenować atak na cele w Rosji i na Białorusi" – czytamy.

Jak wskazał informator, kluczowe w tych planach jest to, że "budowane zbrojne ramię polsko-francuskie będzie niejako wyjęte poza biurokrację NATO". – Opracowanie wspólnych procedur pozwoli znacznie szybciej podjąć decyzję o obronie. Scenariusze ćwiczeń polsko-francuskich będą swego rodzaju dodatkowymi planami ewentualnościowymi na wypadek ataku ze strony Rosji, ale nie będą elementem uruchamianym po długiej dyskusji w ramach art. 5 Paktu Północnoatlantyckiego – mówi źródło WP. Dodaje, że Donalda Tuska nie zamierza eksponować nowych warunków gry, bo istnieje świadomość, że Sojusz Północnoatlantycki słabnie i należy szukać rozwiązań uzupełniających.

Źródło: polsatnews.pl / TASS/Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...