"PSL dogadane z PiS". Część polityków oburzona po wydarzeniach w Sejmie
Zgodnie z ustawą o IPN, prezesa Instytutu powołuje i odwołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium IPN, które zgłasza kandydata spoza swojego grona. W połowie kwietnia Kolegium wskazało na to stanowisko dr. Mateusza Szpytmę, obecnego zastępcę prezesa IPN.
Z kolei w środę posłowie z sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka poparli Szpytmę stosunkiem głosów 21 do 13. Za byli m.in. posłowie PiS i PSL. Przeciwko: posłowie KO, Sławomir Ćwik z Centrum oraz niezrzeszony Tomasz Zimoch.
Oburzenie po głosowaniu na komisji
Politycy Koalicji Obywatelskiej zarzucają Szpytmie, że doprowadzi do upolitycznienia IPN. W trakcie posiedzenia poseł niezrzeszony Tomasz Zimoch odczytał, podpisany przez 240 sygnatariuszy, apel przeciwko kandydaturze obecnego zastępcy prezesa Instytutu.
"Wbrew budowanej narracji o swojej apolityczności i profesjonalizmie Mateusz Szpytma był i jest nadal jedną z twarzy skrajnego upolitycznienia IPN, który na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat stał się de facto partyjną przybudówką PiS" –napisali autorzy wezwania.
Po głosowaniu Zimoch nie krył swojego rozczarowania.
"Niebywałe! PSL dogadane z PiS w sprawie wyboru nowego prezesa IPN. Oto wyniki głosowania w sejmowej komisji. Panie Premierze Kosiniak-Kamysz, Panie Marszałku Zgorzelski – serio??? A może warto, byście Panowie porozmawiali z protestującymi w tej sprawie naukowcami?" – napisał na swoim koncie na platformie X.
Z kolei Przemysław Czarnek z PiS wskazywał, że "głosowanie wyszło znakomicie", ponieważ "koledzy z Polskiego Stronnictwa Ludowego zagłosowali za".
– Mogę podziękować Piotrowi Zgorzelskiemu, z którym rozmawiałem też wcześniej. Zresztą sam dzwonił pan marszałek. To jest dobra gra. W takich sprawach trzeba by kontynuować takie rzeczy. Zobaczymy, co będzie w Sejmie i zobaczymy, co będzie w Senacie. Nie będzie łatwo zwłaszcza w Senacie, ale mam nadzieję, że tam się niektórzy ockną i będziemy mieli prezesa IPN-u Mateusza Szpytmę – powiedział.