Najpierw Rosja, potem Ukraina. Premier Słowacji rozmawiał z Zełenskim

Dodano:
Robert Fico, premier Słowacji Źródło: Flickr / European Council (CC BY-NC-ND 2.0)
Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że po planowanej wizycie w Moskwie odwiedzi także Ukrainę.

Deklaracje padły po rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, w której obaj przywódcy podkreślili znaczenie utrzymania dialogu i rozwijania współpracy dwustronnej.

Słowacja popiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej

Zełenski poinformował w sobotę za pośrednictwem mediów społecznościowych, że jego rozmowa z premierem Słowacji dotyczyła m.in. współpracy dwustronnej i aspiracji Ukrainy do Unii Europejskiej. "Potrzebujemy silnych relacji między naszymi krajami, a obaj jesteśmy tym zainteresowani. Było ważne usłyszeć, że Słowacja popiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej i jest gotowa podzielić się swoim doświadczeniem akcesyjnym" – napisał.

Prezydent Ukrainy zaprosił Ficę do Kijowa i potwierdził, że sam otrzymał zaproszenie do Bratysławy. "Omówiliśmy również możliwość osobistego spotkania w niedalekiej przyszłości. Nasze zespoły będą pracować nad jego zaplanowaniem" – dodał. Według zapowiedzi do spotkania obu polityków ma dojść w najbliższych dniach podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu. W dalszej kolejności możliwe są wizyty dwustronne, w tym przyjazd Ficy do Kijowa.

Słowacki premier zadeklarował z kolei poparcie dla integracji Ukrainy z Unią Europejską. Podkreślił też, że ewentualne porozumienie pokojowe z Rosją może zostać osiągnięte tylko za zgodą Ukrainy.

Najpierw Moskwa

Wizyta w Kijowie ma nastąpić po udziale Ficy w obchodach w Rosji. 9 maja premier Słowacji planuje pojawić się w Moskwie na Paradzie Zwycięstwa. – Mam nadzieję, że będę mógł złożyć kwiaty przy Grobie Nieznanego Żołnierza Armii Czerwonej w Moskwie – mówił. Fico należy do nielicznych europejskich liderów utrzymujących kontakty z Rosją mimo trwającej wojny w Ukrainie.

Kontrowersje wzbudziła sama podróż do Moskwy. Państwa bałtyckie – Estonia, Litwa i Łotwa – odmówiły zgody na przelot nad swoim terytorium. Szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna tłumaczył, że "żaden kraj nie może wykorzystywać naszej przestrzeni powietrznej do zacieśniania więzi z Rosją". Polska również otrzymała wniosek w tej sprawie, ale – jak powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski – "problem przestał istnieć".

Zgodę na przelot wydały natomiast Czechy. Ich MSZ poinformował, że wniosek miał standardowy charakter i został rozpatrzony bez zwłoki.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...