Polska o krok od SAFE. Kosiniak-Kamysz wskazał datę podpisania umowy
Tak wynika z wypowiedzi wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to w piątek podpiszemy umowę SAFE, otworzymy linię kredytową na zakup sprzętu – powiedział szef MON w niedzielę podczas briefingu w Krakowie. Jak zaznaczył, część zamówień została już zakontraktowana. Chodzi m.in. o sprzęt związany z obroną przeciwdronową, na który ma trafić znacząca część środków. – Na to będzie najwięcej, na nowe technologie – bardzo ważny komponent obrony cyberprzestrzeni – dodał.
Sobkowiak-Czarnecka: Podpisanie umowy w ciągu kilkudziesięciu godzin
Zapowiedź Kosiniaka-Kamysza potwierdza wcześniejsze informacje ze strony rządu. W sobotę pełnomocnik ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka informowała, że podpisanie umowy nastąpi "w ciągu kilkudziesięciu godzin". Wskazała też szczegóły formalne: po stronie polskiej dokument podpiszą cztery osoby – wicepremier i szef MON, minister finansów Andrzej Domański oraz dwóch przedstawicieli Banku Gospodarstwa Krajowego. Ze strony Komisji Europejskiej będą to komisarz ds. obronności Andrius Kubilius oraz komisarz ds. budżetu Piotr Serafin.
Z wypowiedzi Sobkowiak-Czarneckiej wynika również, że uruchomienie środków może nastąpić bardzo szybko. – 15 proc. całej sumy może trafić do Polski od razu. To jest kwestia godzin. Te pieniądze już czekają – podkreślała.
89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu
Program SAFE to unijny instrument o wartości 150 mld euro, zakładający udzielanie nisko oprocentowanych pożyczek na rozwój zdolności obronnych. Polsce przyznano 43,7 mld euro, czyli około 185 mld zł. Pożyczka ma być oprocentowana na poziomie ok. 3,5 proc. rocznie, a jej spłata rozłożona jest aż do 2070 roku.
Środki mają sfinansować najważniejsze projekty zapisane w polskim planie inwestycyjnym. Wśród nich są m.in. program "Tarcza Wschód", rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizacja infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Rząd deklaruje, że aż 89 proc. funduszy trafi do polskiego przemysłu i gospodarki. – Oczywiście, wszystko chcemy inwestować w polskim przemyśle zbrojeniowym – zaznaczył Kosiniak-Kamysz, wskazując m.in. na takie zakłady jak Huta Stalowa Wola czy Mesko w Skarżysku-Kamiennej.
Podpisanie umowy nastąpi mimo wcześniejszego weta prezydenta Karola Nawrockiego, który w połowie marca zablokował ustawę wdrażającą SAFE. W odpowiedzi rząd przyjął uchwałę umożliwiającą zawarcie umowy i zaciągnięcie pożyczki przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.