"Perfidna blokada". Problemy z eksportem polskiego nabiału po starcie umowy z Mercosur

Dodano:
Protest rolników "Nie dla Mercosur" Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Od 1 maja obowiązuje tymczasowo umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur.

Porozumienie miało otworzyć nowe rynki dla europejskich firm i ułatwić handel, ale już w pierwszych dniach pojawiły się sygnały o poważnych problemach – zwłaszcza dla polskiej branży mleczarskiej.

Branża mleczarska mówi o problemie z dokumentami

Alarm w tej sprawie podniosła europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik. We wpisie w mediach społecznościowych napisała wprost: "To jest jakaś kpina. Trzeci dzień trwania umowy z Mercosur i kolejny skandal". Jak twierdzi, Brazylia "perfidnie blokuje polskie produkty mleczarskie". Polityk zwraca uwagę na nierówne – jej zdaniem – traktowanie stron umowy. "Nam wciskają tony swojego mięsa, a naszym producentom rzucają kłody pod nogi" – napisała na X.

Chodzi o świadectwa weterynaryjne, bez których eksport żywności na rynek brazylijski jest znacznie utrudniony. Jak podkreśla cytowana przez Zajączkowską-Hernik prezes Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska, brak uzgodnionych dokumentów oznacza poważne komplikacje. "Bez uzgodnionych świadectw weterynaryjnych też możemy wysyłać, ale to jest o wiele trudniejsze, bardziej skomplikowane i mniej opłacalne. Ciągnie się to administracyjnie, być może jest to celowe działanie związane z ograniczeniem dostępu do rynku" – oceniła.

W jej opinii może to być przykład tzw. barier pozataryfowych, które formalnie nie łamią zasad wolnego handlu, ale w praktyce ograniczają dostęp do rynku. Zajączkowska-Hernik wskazuje, że to szczególnie dotkliwe dla branży, która wiązała z umową duże nadzieje eksportowe. "Polska branża mleczarska była tą, która liczyła, że na tej umowie więcej zyska niż straci" – zaznaczyła.

Ostre zarzuty pod adresem Brukseli

Europosłanka krytykuje także sposób wdrażania umowy przez Komisję Europejską i jej szefową, Ursula von der Leyen. "Z jednej strony von der Leyen nas okłamuje i okazuje się, że już od pierwszego dnia umowy do UE płynie blisko 60 tysięcy ton wołowiny z państw Mercosur (miało być 90 tysięcy w ciągu kilku lat!), a z drugiej strony blokowani są polscy producenci" – napisała na X.

Tymczasem Ursula von der Leyen podkreśla, że efekty umowy są pozytywne i odczuwalne od początku jej stosowania. "Korzyści są realne i widoczne już teraz. Cła zaczynają spadać. Firmy zyskują dostęp do nowych rynków" – stwierdziła kilka dni temu, kiedy umowa wchodziła w życie. Podobnie wypowiada się przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, który określił porozumienie jako "więcej niż umowę handlową".

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...