Andrzej Poczobut zdradził swoje plany. "To posiedzę. Trudno"

Dodano:
Andrzej Poczobut Źródło: PAP / Paweł Supernak
Chcę spróbować wrócić na Białoruś – zadeklarował Andrzej Poczobut.

Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi, po pięciu latach w końcu odzyskał wolność. Do jego uwolnienia doszło 28 kwietnia na granicy polsko-białoruskiej w ramach wymiany więźniów "pięciu za pięciu". Jak przekazała białoruska agencja BiełTA, była to "kulminacja skomplikowanego i długotrwałego procesu negocjacyjnego".

Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Nelson Mandela tyle lat siedział..."

Okazuje się, że dziennikarz będzie próbował wrócić na Białoruś. Taką deklarację złożył w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Jak wyjaśnił, wszystko zależy od tego, jak to się potoczy na granicy. – Wpuszczą tak jak obiecują, czy nie – wskazał.

Pytany, co jeśli na Białorusi ponownie trafi do więzienia, odparł: "To posiedzę. Trudno. Nelson Mandela tyle lat siedział, żołnierze Armii Krajowej siedzieli". Na uwagę, że ma rodzinę, w tym córkę i nastoletniego syna, Poczobut stwierdził, że "każdy ma".

– Ludzie, których spotkałem w łagrach, też mają żony i dzieci. Jarek to już dorosły chłopak, on przecież wszystko rozumie. Jeden nasz kresowy działacz poeta, pytał, dlaczego ta polskość jest taka trudna? No właśnie. Na tej szerokości geograficznej niestety tak jest – powiedział.

"Wrócił jako zwycięzca"

Przypomnijmy, że w niedzielę Andrzej Poczobut wziął udział w uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie odebrał przyznany mu w ubiegłym roku przez prezydenta Karola Nawrockiego Order Orła Białego, najwyższe polskie odznaczenie. – Witamy Andrzeja Poczobuta w jego ojczyźnie. Nie waham się, jako historyk i były prezes IPN, powiedzieć, że to bohater i człowiek niezłomny, który dla polskości, dla przywiązania do historycznej prawdy, dla prawdy o żołnierzach Armii Krajowej, dla walki o prawa człowieka, o demokrację w reżimie Łukaszenki był gotowy pójść do więzienia. Nie uciekł. Wrócił jako zwycięzca. Jako ten, który pokazuje, że często cierpienie, którego doświadczył, ma głęboki sens i buduje także siłę wspólnoty narodowej – mówił podczas uroczystości prezydent Nawrocki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...