"Mendy". Zajączkowska-Hernik o PSL: Czy można bardziej wejść w cztery litery von der Leyen?
Władysław Kosiniak-Kamysz zaproponował wpisanie członkostwa Polski w Unii Europejskiej do konstytucji. "Dlatego wpiszmy członkostwo w Unii Europejskiej do Konstytucji! Utrwalmy naszą obecność we Wspólnocie, będącą dla nas jednym z fundamentów bezpieczeństwa i rozwoju" – podkreślił we wpisie zamieszczonym w sieci. Jak zaznaczył, podobne rozwiązania przyjęły już inne państwa, takie jak Francja, Finlandia czy Litwa.
Zajączkowska-Hernik ostro do lidera PSL
Propozycję lidera PSL jednoznacznie negatywnie oceniła Ewa Zajączkowska-Hernik. Europoseł Konfederacji nie szczędziła pod adresem ludowców mocnych słów, określając ich jako "służalcze mendy". Polityk zapytała w swoim wpisie na platformie X czy "można bardziej wejść w cztery litery von der Leyen?".
"Coś takiego proponować może tylko osoba, która ma gdzieś polską suwerenność i przesiąknięta jest mentalnością sług obcych ośrodków. Polska już przerabiała to w czasach PRL-u, gdy byliśmy konstytucyjnie przywiązani do Związku Radzieckiego. PSL Kosiniaka-Kamysza, jako dumny kontynuator komuchów z ZSL, najwyraźniej nie może żyć bez tego typu smyczy" – napisała.
Zajączkowska-Hernik wymieniła największe zagrożenia płynące z UE: umowa z Mercosur, ETS2, Zielony Ład, pakt migracyjny czy "szalona polityka multi-kulti uderzająca w nasze bezpieczeństwo".
"Trzeba bardzo źle życzyć Polsce, by po tym wszystkim pokazać Brukseli, że mogą robić z nami wszystko, a my jeszcze pocałujemy w rączkę zapisem w konstytucji. W jaki sposób mamy potem na forum unijnym twardo walczyć o swoje interesy? Jak można w tak idiotyczny sposób obniżać swoją pozycję, pokazując swoją całkowitą podległość?" – stwierdziła europoseł i dodała, że próba wpisania członkostwa w UE do konstytucji jest sprzeczna z polską racją stanu.
"Pęknę ze śmiechu jak ktoś jeszcze raz nazwie PSL partią konserwatywną, czy zdroworozsądkową. Farbowane na zielono lisy, które latają na pasku niemiecko-brukselskiego Tuska, doją Polskę obsiadając państwowe spółki, rolują rolników i problemy zwykłych ludzi zawsze mają gdzieś. To ugrupowanie to jedna z największych patologii polskiej polityki" – zakończyła.