"Kuriozum i potwór prawny". Żurek krytykuje prezydencki projekt
W lutym prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu ustawy o KRS, przygotowanej przez resort sprawiedliwości. Jednocześnie tego samego dnia upubliczniony został prezydencki projekt w tej sprawie, który został już skierowany do Sejmu. Projekt przewiduje "wprowadzenie obowiązków, które mają przywrócić zakaz kwestionowania przez sędziego obowiązywania, pomijania lub odmowy stosowania Konstytucji i ustaw w zakresie dotyczącym ustroju sądów oraz procedury powoływania sędziów i mianowania asesorów sądowych".
W projekcie zaproponowano kary więzienia dla funkcjonariuszy publicznych, którzy w ramach obowiązków kwestionują uprawnienia prezydenta, Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu i KRS. Zakazuje się sędziom kwestionowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, podważania ich istnienia, skuteczności lub obowiązywania.
Przypomnijmy, że marszałek Sejmu skierował projekt do Komisji Weneckiej.
Żurek uderza w prezydencki projekt
Choć od zaprezentowania prezydenckiego projektu minęło już kilka tygodni, minister sprawiedliwości nie przestaje go krytykować. W rozmowie z portalem xyz.pl stwierdził, że ustawę przygotował prawnik związany z ministrem Zbigniewem Ziobrą.
– Niezależnie od deklaracji o częściowych konsultacjach, projekt wyraźnie nosi jego wpływ. To kuriozum i potwór prawny — przewiduje kary dla sędziów za stosowanie prawa unijnego, nawet do 10 lat pozbawienia wolności. To rozwiązania nie do zaakceptowania – stwierdził.
Minister sprawiedliwości uważa, że, paradoksalnie, prezydencka inicjatywa wzmocniła jego "plan B" dotyczący reformy sądownictwa, czyli oddolne wybory sędziów.
– Po publikacji projektu wielu sędziów zaczęło się zastanawiać, czy chcą iść w tym kierunku. W tym sensie Pałac Prezydencki sam sobie zaszkodził – stwierdził.