Co dalej z immunitetem Hołowni? Marszałek odpowiada
Jak zaznaczył, na razie taki dokument nie wpłynął do Sejmu.
"Wówczas podejmę decyzję"
– Jeśli wpłynie taki wniosek do Sejmu, to wówczas podejmę decyzję, jakie podjąć dalsze kroki – powiedział. Jednocześnie podkreślił, że zarzuty wobec niego są bezpodstawne. – Od początku do końca wymyślona sprawa i jeśli ktoś sfałszował jakieś dokumenty, to on w tej sprawie jest pokrzywdzony – dodał.
Z medialnych doniesień wynika, że prokuratorzy badający działalność Collegium Humanum pracują nad projektami wniosków o uchylenie immunitetów Hołowni oraz europosła Michała Koboski. Prace nad uzasadnieniem mają trwać od lutego. Ewentualne wnioski – po zakończeniu procedur – trafiłyby pod obrady Sejmu i Parlamentu Europejskiego.
Sprawa dotyczy podejrzeń, że Hołownia mógł uzyskać dyplom uczelni bez faktycznego studiowania. Polityk stanowczo temu zaprzecza. – Nigdy studiów na Collegium Humanum nie ukończyłem, nie płaciłem za nie i nigdy też nie brałem udziału w jakichkolwiek zajęciach – podkreśla od miesięcy Hołownia.
"Nie mogę już patrzeć jak moi byli koledzy z Onetu i Newsweeka…"
W podobnym tonie wypowiedział się kilka dni temu w obszernym wpisie w serwisie X. "Nie studiował. Rozważał studia (…) przekazał indeks z SWPS do oceny różnic programowych, podpisał kwity związane z rekrutacją. Nie był na żadnych zajęciach. Nie wie, gdzie mieści się uczelnia. Nic nie zaliczał" – napisał w odpowiedzi na doniesienia Onetu o możliwości uchylenia mu immunitetu. – "Nie mogę już patrzeć jak moi byli koledzy z Onetu i Newsweeka od miesięcy męczą się z próbami umoczenia mnie w Collegium Humanum" – stwierdził. Dodał również: "W mediach (…) działa stara rzymska zasada: «Obrzucajcie g..nem, zawsze się coś przyczepi»". Polityk odniósł się także do możliwych działań śledczych. – "Wniosek prokuratury? Zakładam, że żadnego nie będzie. Bo prokuratura (…) nie zaryzykuje jednak pójścia do sądu z czymś, czego nie ma" – ocenił, podsumowując: "Tam (…) z g… bata nie ukręcisz".
Wcześniej media informowały, że nazwisko Hołowni miało znajdować się na liście studentów Collegium Humanum, a według nieoficjalnych ustaleń mógł on otrzymać dyplom magistra. W listopadzie 2025 roku śledczy zabezpieczyli w Urzędzie Miasta Otwocka podpisy polityka do analizy grafologicznej, by porównać je z dokumentami uczelni.
Na razie – jak przekazał rzecznik prokuratury Przemysław Nowak – formalne wnioski o uchylenie immunitetów nie zostały złożone. Jeśli jednak trafią do parlamentu i zostaną przyjęte, możliwe będzie wezwanie Hołowni na przesłuchanie i przedstawienie mu zarzutów.