AfD rośnie w siłę. Padły słowa o Polsce

Dodano:
Tino Chrupalla i Alice Weidel (AfD) Źródło: PAP/EPA / SOEREN STACHE / POOL
Niemiecki rząd utrzymał kontrole graniczne, ale – jak wskazuje ekspert ds. migracji – skupił się na "polityce symbolicznej". To, jego zdaniem, wzmacnia narrację AfD.

Dziennikarze "Süddeutsche Zeitung" Markus Balser i Jan Diesteldorf wskazują, że "niemiecki rząd chciał twardym kursem ograniczyć wpływ AfD". "Wyniki sondaży tej partii rosną pomimo spadającej liczby wniosków o azyl. Jakie jest tego wyjaśnienie?" – czytamy w artykule "Spadające liczby, rozgoryczeni sąsiedzi", opublikowanym na łamach dziennika.

Publicyści, powołując się na opinię badacza migracji Geralda Knausa, podkreślają, że "niemiecki rząd wpadł w pułapkę, bo poprzez kontrole graniczne zbytnio skupił się na 'polityce symbolicznej', wzmacniając narrację AfD, zamiast ją osłabiać".

Knaus wskazał bowiem, że "nie da się powstrzymać migracji na granicach bez ogrodzenia". Ekspert kieruje w Berlinie think tankiem European Stability Initiative i doradza rządom w kwestiach migracji i uchodźctwa.

Padły słowa o Polsce

Kanus zwrócił uwagę, że niemiecki rząd, zamiast "wykorzystać szansę na wprowadzenie trwałej, humanitarnej kontroli na granicy zewnętrznej Unii Europejskiej", postawił na na odsyłanie przybyłych osób do Austrii, Polski i Szwajcarii.

"Jest to instrument, którego w 2015 roku spośród wszystkich partii domagała się jedynie AfD, instrument, który jest ewidentnie niezgodny z prawem europejskim i który pomimo ogromnego nakładu środków przynosi zaledwie niewielki efekt" – powiedział ekspert, cytowany przez Deutsche Welle.

Zdaniem szefa European Stability Initiative, w ten sposób gabinet Merza z mocą wsteczną potwierdza rację narracji AfD. "To jednak wzmacnia partię, zamiast ją osłabiać" – zauważył Gerlad Knaus.

Rekordowe poparcie dla AfD

Sondaż Insa dla "Bild am Sonntag" pokazuje rekordowe poparcie dla AfD. Chęć oddania głosu na Alternatywę dla Niemiec zadeklarowało 28 proc. badanych. Poparcie na poziomie 28 proc. oznacza przekroczenie dotychczasowego maksimum, które wynosiło 27 proc.

W badaniu poparcie dla CDU/CSU zadeklarowało 24 proc. ankietowanych, a dla SPD 14 proc. Partia Zielonych traci 1 pkt proc. i ma poparcie 12 proc. respondentów. Lewica osiągnęła 11 proc., a skrajnie lewicowa BSW oraz liberalna FDP znalazły się poniżej 5-procentowego progu wyborczego. Sondaż Insa zrealizowano w dniach 20-24 kwietnia na reprezentatywnej próbie 1203 wyborców.

Źródło: Deutsche Welle / Süddeutsche Zeitung, Wp.pl, PAP, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...