Podejrzany ws. śmierci Litewki nadal może prowadzić samochód
W rozmowie z "Faktem" prokurator Bartosz Kilian wyjaśnił, dlaczego tak się dzieje.
"Zatrzymanie uprawnień odbywa się przede wszystkim w trybie administracyjnym, chyba że zachodzą przesłanki określone w ustawie Prawo o ruchu drogowym oraz ustawie o kierujących pojazdami" – wyjaśnia. Kilian dodaje, że "zazwyczaj robi się to w innym trybie". Prokurator mówi, że równolegle mogą być prowadzone działania zmierzające do ustalenia, czy kierowca powinien mieć cofnięte uprawnienia.
– Ta kwestia jest analizowana – przekazał. Prokurator zwrócił także uwagę na to, że do zabrania prawa jazdy konieczne są konkretne przesłanki. – Wyprzedzanie pewnych kroków byłoby niezasadne – dodaje. Prok. Bartosz Kilian przyznał, że kwestia ewentualnego odebrania uprawnień jest analizowana przez służby. – Jeśli prokuratura stwierdzi, że są przesłanki ku temu, żeby te uprawnienia zostały cofnięte wobec 57-latka, to będzie w tym kierunku działać – podsumował.
Sprawca wróci do aresztu? Jest termin rozprawy
28 kwietnia mężczyzna podejrzany o śmiertelne potrącenie posła Łukasza Litewki opuścił areszt po tym, jak wcześniej sąd zadecydował o możliwości wpłacenia 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Prokuratura wniosła zażalenie. W jej ocenie jedynie tymczasowy areszt zapewni prawidłowy przebieg śledztwa. Sprawę rozpatrzy Sąd Okręgowy w Sosnowcu. W środę, 6 maja, prokuratura poinformowała o wyznaczeniu terminu posiedzenia odwoławczego w sprawie kierowcy, który potrącił Łukasza Litewkę. Sąd Okręgowy w Sosnowcu rozpatrzy wniosek śledczych już 12 maja. Wtedy zapadnie decyzja, czy 57-latek ponownie trafi do aresztu.
"Informuję, iż posiedzenie odwoławcze w sprawie tymczasowego aresztu dla mężczyzny podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku z udziałem posła Łukasza Litewki odbędzie się 12 maja 2026 r. o godz. 12.00 w Sądzie Okręgowym w Sosnowcu" — czytamy we wpisie na portalu X.