Zaskakujący atak Trzaskowskiego na UE: Tego układu nie da się już bronić
W obszernym manifeście opublikowanym z okazji Dnia Europy prezydent Warszawy uderzył w Komisję Europejską, centralizację władzy w Brukseli, nadmiar regulacji i sposób narzucania reform państwom członkowskim.
To mocny zwrot w retoryce jednego z najbardziej proeuropejskich polityków Platformy Obywatelskiej, który niedawno zapowiadał m.in. rejestrację jednopłciowych "małżeństw" zawartych za granicą. – Znaleźliśmy sposób, żeby dokonać tej transkrypcji – mówił w TVN24. Dodawał przy tym, że wszystko odbędzie się "zgodnie z polskim prawem i zgodnie z prawem unijnym".
"Unia reaguje zbyt późno i reguluje zbyt dużo"
W swoim wpisie Trzaskowski napisał, że UE ma dziś poważny problem ze sprawczością, przejrzystością i zrozumieniem społecznych kosztów własnych decyzji. "W wielu sprawach reaguje zbyt późno, reguluje zbyt dużo, za słabo słucha obywateli. I zbyt często zakłada, że polityczna racja leży po stronie instytucji, a nie państw i społeczeństw, które ponoszą realne konsekwencje tych decyzji" – napisał w mediach społecznościowych.
Nie szczędził krytyki także pod adresem Komisji Europejskiej. "Zbyt często myśli logiką rozszerzania własnych kompetencji i centralizacji. Parlament Europejski zbyt często ucieka w symboliczne gesty. Rada Europejska zbyt często staje się polem gry największych państw" – stwierdził Trzaskowski. I dodał: "Tego układu nie da się już bronić samą siłą przyzwyczajenia. On wymaga korekty".
"To tworzy paliwo dla populistów"
Prezydent Warszawy napisał również, że sama Bruksela odpowiada za wzrost nastrojów antyunijnych. "To właśnie ta mieszanka – nadmiernej pewności centrum, zbyt słabej kontroli politycznej i poczucia nierównego traktowania – tworzy paliwo dla populistów. Oni nie wymyślają wszystkich emocji, na których później żerują. Biorą prawdziwe lęki i zamieniają je w fałszywą odpowiedź: wyjście, bunt, zerwanie, a w efekcie osamotnienie" – napisał.
We wpisie pojawiają się także wątki Zielonego Ładu, migracji i kosztów transformacji energetycznej. "Nie wystarczy powiedzieć ludziom, że mają zaakceptować koszty w imię wyższej idei. Polityka, która traci kontakt z codziennym doświadczeniem obywateli, wcześniej czy później produkuje bunt" – stwierdził.
Pod koniec wpisu Trzaskowski napisał: "Polska nie potrzebuje więcej Europy. Polska potrzebuje Europy, która znowu działa". I dodał: "Najważniejsze pytanie nie brzmi dziś, czy jesteśmy »za Europą«, czy »przeciw Europie«. Pytanie brzmi, czy chcemy Europy bezradnej, spóźnionej i skupionej na procedurach, czy Europy, która potrafi bronić granic, inwestować, chronić przemysł, rozwijać technologię i działać jak wspólnota polityczna" – napisał Trzaskowski na Facebooku.