"Wiem, że odnalazłeś swoje niebo". Dziś Litewka obchodziłby urodziny
Łukasz Litewka, poseł Nowej Lewicy z Sosnowca, zginął 23 kwietnia po potrąceniu podczas jazdy na rowerze. 9 maja świętowałby 37. urodziny. Jego życiowa partnerka, Natalia Bacławska, opublikowała wpis. Kobieta zaczęła od fragmentu ostatniej przemowy, jaką dla niego napisała.
"Czas, który się skończył..."
"'Nikt z Was tak naprawdę nie musiał tutaj być, mogliście spędzić miły wieczór w rodzinnym gronie, odpocząć po ciężkiej pracy… ale jesteście, więc dajecie Łukaszowi coś, czego nikt już wam nigdy nie odda, coś, czego nie kupicie za żadne pieniądze…. czas… Jest to najpiękniejszy prezent'. To słowa przemowy, którą pisałam prosto z serca na ostatnią imprezę niespodziankę, którą zorganizowaliśmy dla Ciebie wspólnie 1 lutego. Wiedziałam, że nie oczekujesz od innych niczego więcej niż czas. Czas, który uciekał Ci przez palce. Czas, który był dla Ciebie cenniejszy niż złoto. Czas, który się skończył…" – czytamy we wpisie.
Dalej partnerka zmarłego posła podzieliła się kilkoma refleksjami o życiu w żałobie. "Szukam Cię w każdym oddechu, w każdym szumie wiatru, w każdym śpiewie ptaków – czuję, choć nie mogę dotknąć, a tępa cisza w miejscu, które nazywałam domem, wyżera od środka, bo moim domem zawsze byłeś Ty. Choć pochłonęła mnie całkowita ciemność, w którą nigdy nie chciałam zajrzeć – wiem, że Ty odnalazłeś już swój błękit. Swoje niebo. Niezmiennie życzę Ci, Kochanie, abyś był spokojny i szczęśliwy. Zawsze byłeś aniołem stróżem, zawsze nim pozostaniesz. Ps. Pielęgnuję wszystkie domowe kwiaty, całą Twoją domową dżunglę. Możesz być spokojny. Dzisiaj Twoje urodziny…" – podsumowała.
Ujawniono nowe fakty ws. wypadku, w którym zginął Litewka
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prokurator Bartosz Kilian, w rozmowie z "Faktem" poinformował o relacji świadka, który jako ostatni rozmawiał przez telefon z Łukaszem Litewką. – Świadek rozmawiał z Łukaszem Litewką aż do tragicznego momentu, gdy w słuchawce po prostu zanikł głos pana posła – poinformował. Stało się to o godz. 13:14. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło o godz. 13:17.
– Mam precyzyjnie ustaloną długość połączenia oraz konkretną godzinę, czyli 13.17, kiedy do operatora wpłynęło zgłoszenie o wypadku – mówił prokurator. Poinformował, że na miejscu tragedii zabezpieczono słuchawkę, która – według przypuszczeń śledczych – znajdowała się w uchu posła. To właśnie z jej użyciem prowadził rozmowę. – Nie było więc takiej sytuacji, że przytrzymywał telefon w ręku – dodał prokurator Bartosz Kilian.
Śledczy zabezpieczyli też nagrania z monitoringu, które obejmują odcinek trasy, który polityk pokonał niedługo przed wypadkiem. Nagrania potwierdzają, że poseł nie trzymał telefonu w ręku. – Wszystko wskazuje na to, że przez cały czas rozmawiał z użyciem słuchawki. Jechał prawidłowo i był trzeźwy – przekazał prokurator.
Ponadto prokuratura otrzymała już wyniki badań toksykologicznych pokrzywdzonego. Łukasz Litewka był trzeźwy. Na wyniki badań podejrzanego trzeba jednak jeszcze poczekać.