We wtorek ukochana zmarłego posła Łukasza Litewki, Natalia, ponownie zabrała głos. Zamieściła na InstaStory obszerny wpis, w którym podkreśliła, że jest przerażona dezinformacją, jaka zapanowała po śmierci Łukasza.
"Włączyłam na chwilę internet, od razu tego pożałowałam. Ilość dezinformacji oraz chaosu jest zatrważająca... ale postarajmy się to uporządkować w miarę możliwości" – rozpoczęła.
Następnie zwróciła uwagę na wielką liczbę zbiórek, do których dołączane są zdjęcia Łukasza Litewki. "Jeżeli chcecie pomóc/wpłacić na zrzutkę – róbcie to tylko i wyłącznie z czystej chęci i intencji. Nie wierzcie w posty tworzone na bazie "Łukasz by tego chciał", 'Łukasz miał pomóc w tej zrzutce'. Takie informacje posiada tylko i wyłącznie fundacja i mogą takie zrzutki wychodzić tylko z rąk fundacji. Jeżeli dana osoba, tworząc taki post, dodatkowo wrzuca zdjęcie Łukasza, podając się za jego przyjaciela/bliskiego, niestety wprowadza Was w błąd i bazuje na emocjach" – apeluje Natalia.
Apel do internautów. "Nie twórzmy i nie powielajmy teorii spiskowych"
Następnie odniosła się do teorii, które narosły po śmierci posła. Zaapelowała, by skupić się na szukaniu prawdy: "Wszystkie wywiady opierające się na zdjęciach z Al z linkami naładowanymi reklamami są wirusem i kłamstwem. Nie twórzmy i nie powielajmy teorii spiskowych. Jeżeli posiadacie sprawdzone i przydatne informacje – możecie je przekazać. Pamiętajcie, że nie każdy szuka prawdy, a jedynie sensacji. Każda osoba podająca się za samozwańczego 'następcę', opisująca wspólne plany, których nie było, tworzy treści dla własnych korzyści, wiedząc, że aktualnie nikt nie ma siły z tym walczyć, a dobre serca wierzą w dobre intencje. Wstawianie prywatnych rozmów, bez zgody rodziny, jest krzywdzące i niezgodne z prawem. Bądźcie czujni i w gotowości, pomoc innym i czynienie dobra to wartości, które łączą. Tak właśnie powstał #teamlitewka, a w chaosie łatwo się zgubić. Głęboko wierzę, że wszyscy patrzymy w jednym kierunku i czekamy".
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki
Łukasz Litewka, poseł Lewicy, zginął w ubiegły czwartek w tragicznym wypadku. Miał 36 lat. Jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód. Kierowca mitsubishi, 57-letni mieszkaniec Sosnowca, został w ubiegły piątek przesłuchany, a następnie usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wcześniej wykonano badania mające sprawdzić wersję wydarzeń mówiącą o zasłabnięciu za kierownicą. Kierowca wyszedł z aresztu po wpłaceniu 40 tys. kaucji. Według doniesień mediów ma policyjną ochronę.
W środę w Sosnowcu odbył się pogrzeb tragicznie zmarłego posła. W uroczystościach pogrzebowych wziął udział m.in. prezydent Karol Nawrocki i pierwsza dama Marta Nawrocka.
Prezydent Karol Nawrocki odznaczył pośmiertnie posła Łukasza Litewkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Czytaj też:
Śledztwo po śmierci Litewki. Wiadomo, kto wpłacił kaucję za kierowcę
