– Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję, przyjmuję tę decyzję z szacunkiem i z pokorą – powiedział były już prezydent Krakowa.
"Dziękuję za wszystkie spotkania i rozmowy"
W opublikowanym nagraniu Miszalski dziękował mieszkańcom za czas spędzony podczas swojej prezydentury. – Dziękuję wszystkim Krakowiankom, Krakowianom za wszystkie spotkania, za spacery, za wszelkie możliwości wymiany poglądów. Dziękuję za słowa krytyki. Dziękuję również za te słowa wsparcia. To wszystko było dla mnie bardzo ważne i było dla mnie świętą lekcją – mówił. Były prezydent przyznał również, że ostatnie miesiące były dla niego szczególnie trudne. – Ostatnie miesiące to były miesiące bardzo ciężkiej i intensywnej pracy. Wiem, że nie zawsze decyzje, które podejmowałem, spotykały się ze zrozumieniem i z akceptacją wszystkich – stwierdził.
Miszalski podziękował także urzędnikom, pracownikom magistratu i miejskich spółek. – Bardzo chciałbym również podziękować wszystkim urzędnikom, pracownikom magistratu, pracownikom jednostek, pracownikom spółek miejskich za te dwa lata współpracy. Naprawdę robiliście dobrą robotę – mówił.
Na końcu wystąpienia zwrócił uwagę na wyzwania stojące przed Krakowem. – Przed naszym miastem duże wyzwania. Z jednej strony budowa metra, z drugiej strony strategia, plan ogólny i wiele innych pomniejszych, ale równie ważnych. Dziękuję wszystkim. Do zobaczenia – zakończył.
Referendum ważne. Miszalski odwołany
Jak poinformowała Miejska Komisja ds. Referendum, w głosowaniu dotyczącym odwołania prezydenta udział wzięło 176 228 mieszkańców Krakowa. Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, przeciw było 3 631 mieszkańców. Frekwencja wyniosła 29,99 proc., przekraczając wymagany próg 26,98 proc., co oznacza, że referendum było ważne i skuteczne.
Nie udało się natomiast odwołać Rady Miasta Krakowa. W tym przypadku zabrakło wymaganej liczby głosujących. Frekwencja wyniosła 29,97 proc. przy wymaganym progu 30,59 proc.
SCT i zadłużenie głównymi powodami głosowania
Z badań exit poll wynika, że największą mobilizację przeciwników Miszalskiego wywołała planowana Strefa Czystego Transportu. Wprowadzenie SCT wskazało 28,3 proc. respondentów jako główny powód udziału w referendum. Drugim najczęściej wskazywanym problemem było zadłużenie miasta – 22 proc. badanych wskazało właśnie ten powód. Kolejne miejsca zajęły zarzuty dotyczące sposobu zarządzania miejskimi spółkami i nepotyzmu. Organizatorzy referendum od miesięcy zarzucali Miszalskiemu także kolesiostwo oraz nieprofesjonalny audyt przeprowadzony po objęciu urzędu po Jacku Majchrowskim.
Aleksander Miszalski został prezydentem Krakowa po wyborach samorządowych w 2024 roku. W drugiej turze pokonał Łukasza Gibałę, zdobywając 133 703 głosy. Jego rywal uzyskał 128 269 głosów. Po referendum Kraków czekają przedterminowe wybory prezydenckie.
Czytaj też:
Andrzej Duda kandydatem na prezydenta? Jest głos z PiSCzytaj też:
Żukowska do dziennikarki TVN24: Nie ciężka sprawa, tylko wp***dol
