Miejska Komisja ds. Referendum w Krakowie poinformowała w poniedziałek rano o odwołaniu z urzędu prezydenta miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.
Poseł PiS Łukasz Kmita uważa, że były prezydent RP Andrzej Duda miałby sporą szansę na zwycięstwo w wyborach zorganizowanych w dawnej stolicy Polski. – Myślę, że prezydent Duda to z pewnością byłaby bardzo mocna kandydatura – powiedział były kandydat na prezydenta Krakowa w rozmowie z RMF FM.
Zapytany o to, czy jego partia ma już kandydata na następcę Aleksandra Miszalskiego, odpowiedział: "To świetne pytanie". – Muszę powiedzieć, że nie znam jeszcze tej odpowiedzi, bo czeka nas taka dyskusja. Wszystkie furtki są otwarte – powiedział Kmita.
"Jest kilka bardzo dobrych nazwisk"
Polityk zaznaczył jednocześnie, że jest "do dyspozycji partii". – Będziemy się zastanawiać nad tym, czy poprzeć kandydata pewnego środowiska. Mówimy tutaj o kandydacie obywatelskim – zastrzegł.
Poseł PiS zaznaczył również, że jego ugrupowanie ma "w zapasie kandydata mocno związanego z Prawem i Sprawiedliwością".
– Jest kilka bardzo dobrych nazwisk. Są to nazwiska samorządowe, ale także nazwiska osób, które do tej pory działały w różnego rodzaju ważnych instytucjach państwowych, które przyczyniły się do podniesienia bezpieczeństwa mieszkańców Krakowa – mówił Kmita. – Na dzisiaj bardziej czekamy na to, kogo premier Donald Tusk wskaże jako namiestnika w Krakowie. Skoro już odwołaliśmy małego Tuska, czyli Miszalskiego, to zastanawiamy się, kto będzie komisarzem w Krakowie. I pewnie też od tej decyzji, będziemy uzależniali decyzje, kogo poprzemy i kto będzie kandydatem – dodał.
PiS poprze Gibałę?
Jak ocenił Łukasz Kmita, Aleksander Miszalski "wykazał się wyjątkowym brakiem skuteczności".
Zapytany o to, czy PiS poprze Łukasza Gibałę, jeśli ten znów zdecyduje się kandydować, polityk odpowiedział: "na dziś nic nie jest wykluczone".
– Możemy popierać różnych kandydatów. Nie wiemy w ogóle, czy Łukasz Gibała będzie startował, więc dzisiaj byłoby to raczej wróżenie z fusów. No i pytanie, w której turze? Jestem przekonany, że w drugiej turze znajdzie się kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Trzeba powiedzieć jeszcze o jednej kwestii, która jest nie najlepsza dla demokracji. Wybory w sierpniu zawsze są obarczone faktem, że część mieszkańców wyjeżdża na urlopy – powiedział parlamentarzysta. – Dlatego apelujemy szczególnie do wyborców Prawa i Sprawiedliwości i wyborców prawicy, żeby od piętnastego sierpnia byli w Krakowie i byli w gotowości do wyboru dobrego kandydata na prezydenta Krakowa. Niech wyjadą ci z Platformy, ci z lewicy na urlopy po piętnastym sierpnia, a my zostańmy w Krakowie – dodał.
Czytaj też:
Majchrowski: Miszalski przegrał przez falę hejtuCzytaj też:
Kogo wskaże Tusk? Inicjator referendum apeluje do premiera
