Kogo wskaże Tusk? Inicjator referendum apeluje do premiera

Kogo wskaże Tusk? Inicjator referendum apeluje do premiera

Dodano: 
Donald Tusk, premier
Donald Tusk, premier Źródło: KPRM
Współinicjator referendum Jan Hoffman zwrócił się do premiera Donalda Tuska ws. wyboru komisarza.

Miejska komisja referendalna podała oficjalne wyniki referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Frekwencja w głosowaniu nad odwołaniem prezydenta miasta wyniosła 29,99 proc. przy wymaganym progu 26,98 proc. Dzięki temu wynik jest skuteczny.

W głosowaniu dotyczącym prezydenta uczestniczyło 176 228 mieszkańców. Zdecydowana większość, bo 171 581 osób, opowiedziała się za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego.

Współinicjator referendum Jan Hoffman podkreśla, że nie chciał walczyć z partiami politycznymi, ani wpisywać się w ogólnopolskie spory polityczne. – Chcieliśmy naprawić Kraków, chcieliśmy rozpocząć tę ścieżkę sanacji – powiedział.

Jego zdaniem przyspieszone wybory odbędą się w Krakowie prawdopodobnie 23 sierpnia.

Wybór komisarza. "Można ograniczyć SCT"

Hoffman zaapelował również do samego szefa rządu ws. wyboru komisarza. – Ze swej strony pragnę głęboko zaapelować do premiera Donalda Tuska, który wskaże komisarza do czasu wyborów. Jest ważne, żeby ten komisarz został uczulony na to, co ważne dla Krakowa, żebyśmy nie zmarnowali tych trzech miesięcy, bo przez te trzy miesiące można ograniczyć tę fatalną Strefę Czystego Transportu, można zlecić porządny audyt i zacząć naprawiać finanse miasta – mówił.

– To nie chodzi o to, żeby "iksa" zastąpić "igrekiem", chodzi o to, żeby Kraków zaczynać naprawiać. My wszyscy jesteśmy tylko lokalnymi patriotami i bardzo nam na tym zależy, żeby za pierwszym krokiem poszły dalsze dobre, mądre decyzje i zmiana na lepsze – dodał.

Miszalski zabrał głos. "Chcę zaapelować o jedno"

Polityk KO zabrał głos w poniedziałek rano. "Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem. Dziękuję wszystkim Krakowiankom i Krakowianom za udział w referendum – zarówno tym, którzy mnie wspierali, jak i tym, którzy byli wobec mnie krytyczni" – napisał w serwisie X.

"Demokracja samorządowa polega właśnie na tym, że to mieszkańcy mają ostatnie słowo. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem. Wiem też, że część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do mnie zaufanie. Ale nigdy nie przestałem myśleć o Krakowie z troską i odpowiedzialnością. Przed naszym miastem są wielkie wyzwania: plan ogólny, transport, mieszkania, rozwój komunikacji i jakość życia. Dlatego dziś chcę zaapelować o jedno – żeby po tym referendum Kraków potrafił znowu być wspólnotą. Bo niezależnie od politycznych sporów wszyscy gramy do jednej bramki. Dziękuję za ten wspólny czas. I dziękuję za możliwość pracy dla Krakowa" – zakończył.

Czytaj też:
Czarnek grzmi po referendum: Mamy do czynienia z odejściem Tuska krakowskiego
Czytaj też:
Żukowska do dziennikarki TVN24: Nie ciężka sprawa, tylko wp***dol

Źródło: RMF 24 / PAP
Czytaj także