Pociąg Kolei Wielkopolskich relacji Rogoźno–Poznań zderzył się na przejeździe kolejowym z samochodem ciężarowym. Siła uderzenia była tak duża, że szynobus wykoleił się i przewrócił na bok. Kierowca tira zginął na miejscu. Rannych zostało 17 osób.
Tir stanął w płomieniach
Jak przekazała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, zgłoszenie wpłynęło około godziny 15. – Doszło tam do zderzenia pociągu relacji Rogoźno–Poznań z samochodem ciężarowym na przejeździe kolejowym – poinformowali strażacy.
Po uderzeniu ciężarówka stanęła w ogniu. Ogień objął także pobliską trawę. Na miejsce skierowano początkowo 11 zastępów PSP i OSP, później liczba sił została zwiększona do 14 zastępów. Zadysponowano również zespoły ratownictwa medycznego oraz dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Służby koncentrują się na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, działaniach gaśniczych oraz udzielaniu pomocy osobom poszkodowanym – przekazała straż pożarna.
Pociąg przewrócił się po zderzeniu
Według ustaleń służb pociągiem podróżowało kilkanaście osób. W wyniku zderzenia dwa człony szynobusu wypadły z torów. Część wagonu przewróciła się na bok. – Masa tego pojazdu ciężarowego, można powiedzieć kolokwialnie, zdjęła pociąg z szyn – mówił w programie "Najważniejsze pytania" wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak.
Pasażerowie odnieśli głównie lekkie obrażenia. Najciężej ranny został 16-latek z urazem głowy, którego śmigłowiec LPR przetransportował do szpitala. – Jedna osoba, która była najciężej ranna, została przetransportowana do szpitala śmigłowcem LPR – potwierdził mł. asp. Martin Halasz z wielkopolskiej straży pożarnej.
"Kierowca zatrzymał się przed przejazdem"
Do wypadku doszło na przejeździe kategorii D, bez rogatek. Przejazd był oznakowany krzyżem świętego Andrzeja oraz znakiem "STOP". Nowe informacje o przebiegu tragedii przekazał wieczorem wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. – Ze wstępnych zeznań, które mamy od maszynisty pociągu wynika, że kierowca zatrzymał się przed przejazdem kolejowo-drogowym, po czym krótko przed pojawieniem się tego pociągu ruszył i uderzył w bok – powiedział. Jak wyjaśniał wiceminister, przejazd nie był wyposażony w zapory ze względu na niewielki ruch. – To jest droga o bardzo małym obciążeniu. Około 70 pociągów dobowo i około 140 samochodów przemieszcza się po tym przejeździe – tłumaczył.
Po katastrofie całkowicie wstrzymano ruch pociągów na trasie Poznań–Piła. Pociągi Intercity skierowano objazdami, a dla części połączeń regionalnych uruchomiono autobusową komunikację zastępczą. Przyczyny tragedii będzie badać Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.
