"My harujemy, a media pytają o Ziobrę". W PiS duże rozgoryczenie

Dodano:
Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro, Jacek Sasin Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
W PiS ma panować duże rozgoryczenie związane z tym, że wyjazd Zbigniewa Ziobry do USA przykrył medialnie nową inicjatywę partii.

PiS rozpoczęła w mediach akcję pod hasłem: "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie". "Gdzie podziały się nasze pieniądze?! Nastał Tusk, pieniędzy nie ma!" – mówią w nagraniach publikowanych na portalach społecznościowych posłowie partii Jarosława Kaczyńskiego. Konferencję prasową zorganizował też kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek.

"Akcję kampanijno-programową PiS szykowało od dłuższego czasu. Cel: zwrócić uwagę na problemy z zarządzaniem pieniędzmi podatników przez rząd Donalda Tuska i państwowe spółki. No i drożyznę, która uderza w Polaków" – opisuje Wirtualna Polska, która cytuje wypowiedzi polityków PiS. – To ma być temat, a nie Ziobro – zwracają uwagę rozmówcy. – Przygotowywaliśmy się do tego. Ale tematem znów jest Ziobro – komentuje jeden z nich.

"Bronią, ale się nie cieszą"

Niektórzy nie kryją frustracji. – Jak się tłumaczyć, skoro my o kolejnych ruchach Ziobry nic nie wiemy? – rozkłada ręce szeregowy polityk PiS. "Politycy PiS oficjalnie Ziobrę bronią, ale się nie cieszą. Pewne jest jedno: w rządzie prawicy polityk nigdy już nie będzie ministrem sprawiedliwości. Nikt nie chce nawet o tym słyszeć. Zbyt wielkie ma obciążenia i zbyt duże emocje negatywne budzi w politykach PiS" – czytamy.

– Prokuratura działa nielegalnie, ale to nie zmienia faktu, że ten ciągły "serial" szkodzi głównie nam, a nie władzy. Mnie się naprawdę nie chce chodzić po mediach i się znów tłumaczyć z Ziobry – zauważa inny z przedstawicieli partii. narzeka jeden z rozmówców z PiS. – Rozumiem Zbyszka, rozumiem, że nie chce iść do więzienia. Ale politycznie to nas topi, tak jak mówił Rysiek Terlecki. Tu się wszyscy z nim zgadzają: ta sprawa nam szkodzi – przyznaje działacz.

Padają mocne stwierdzenia: – Tajmingowo Zbyszek Ziobro wszystko spiep...ł.

Ktoś inny narzeka – Nie dziwię się wkurzeniu, bo my harujemy, robimy merytoryczne rzeczy, a media pytają o Ziobrę.

– Najgorsze jest to, że chyba nikt nic nie wie, a każdy musi się tłumaczyć przed dziennikarzami. A skąd ja mam wiedzieć, co ja mam mówić, skoro nikt z partii nie przekazuje żadnych informacji? Ja się o ruchach Ziobry dowiaduję z mediów – zauważa poseł PiS.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...