Polaków zapytano, kto jest winny afery Zondacrypto. Wyniki sondażu

Dodano:
Siedziba Zondacrypto Centrum Olimpijskie w Warszawie Źródło: PAP
Najwięcej Polaków wskazuje prezydenta (16 proc.) oraz rząd (15 proc.) jako głównych winnych afery Zondacrypto.

Z sondażu Opinia24 na zlecenie RMF FM wynika, że 16 proc. respondentów uznaje prezydenta za głównego winowajcę afery Zondacrypto.

Niewiele mniej, bo 15 proc., wskazuje na rząd jako instytucję, która powinna ponieść największą odpowiedzialność za kryzys na rynku kryptowalut.

Na trzecim miejscu wśród najczęściej wskazywanych winnych znalazły się instytucje nadzoru finansowego, które obarcza odpowiedzialnością 12 proc. badanych.

Sondaż ws. afery Zondacrypto. Polaków zapytano, kto jest winny

W dalszej kolejności respondenci wskazali Polski Komitet Olimpijski (9 proc.), służby specjalne (8 proc.) oraz inne instytucje (5 proc.). Zaledwie 2 proc. ankietowanych uważa, że nikt nie zawinił w tej sprawie.

O aferze Zondacrypto nie słyszała ponad jedna piąta respondentów (21 proc.). Co ciekawe, aż 32 proc. pytanych nie ma wyrobionej opinii na temat winnych afery lub nie potrafi wskazać konkretnej osoby czy instytucji odpowiedzialnej za kryzys.

Jak zaznacza RMF, sondaż nie uwzględnia podziału ocen według poglądów politycznych respondentów. "Nie wiadomo więc, czy preferencje polityczne miały wpływ na wskazania dotyczące odpowiedzialności za aferę Zondacrypto" – czytamy.

Giełda kryptowalut pod lupą prokuratury. Gdzie są środki klientów?

Śledztwo w sprawie Zondacrypto prowadzi śląska prokuratura. Liczba poszkodowanych, którzy nie mogą wypłacić środków zdeponowanych w postaci kryptowalut, sięga ok. 30 tys. osób i każdego dnia rośnie. Straty szacowane są na co najmniej 350 mln zł.

Według doniesień prasowych, miliony złotych z kryptogiełdy mogły zostać wyprowadzone albo na Bahamy, albo do Dubaju. Szef Zodacrypto Przemysław Kral przebywa podobno w Izraelu. Biznesmen nie ma zarzutów i nie jest ścigany przez prokuraturę.

Premier Donald Tusk, powołując się na ustalenia polskich służb specjalnych, powiedział posłom w Sejmie, że "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. "za pieniądze rosyjskiej mafii".

Dwa weta prezydenta i oskarżenia ze strony rządu

17 kwietnia Sejm po raz drugi nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.

Przedstawiciele obozu rządzącego przekonują, że gdyby prezydent podpisał ustawę, nie doszłoby do afery wokół Zondacrypto. Pałac Prezydencki winą obarcza rząd, który na początku maja skierował do Sejmu trzeci już projekt ustawy regulującej rynek kryptowalut.

Źródło: RMF FM
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...