Morawiecki otwarcie krytykuje pomysł PiS. "Ja nie złożyłem podpisu"
Do propozycji Prawa i Sprawiedliwości ws. kryptowalut Mateusz Morawiecki odniósł się we wtorek na antenie Radia ZET.
Morawiecki krytycznie o projekcie PiS ws. kryptowalut. Uderza w kolegów z partii
– Ja nie złożyłem podpisu pod tą ustawą. Nie wiem do końca, co jest w projekcie, ponieważ jeszcze się nie zapoznałem. Nie byłem konsultowany – poinformował, przyznając, że jego zdaniem kryptowaluty nie powinny być zakazane.
Były premier podkreślił jednocześnie, że w sprawie innowacyjnego rynku finansowego politycy nie mogą poruszać się od jednej skrajności do drugiej, od bandy do bandy.
– Rzeczywiście jest to bardzo istotne, żeby wiedzieć na czym polega współczesna gospodarka. Tokenizacja to będzie trend, który będzie postępował – zaznacza Mateusz Morawiecki.
Były szef rządu tłumaczy, że "cała tokenizacja sfery obrotu gospodarczego ma w sobie charakter zwiększenia płynności, dostępności do nowych instrumentów finansowych", a więc "nie można chować głowy w piasek na rozwój technologiczny".
W rozmowie Morawiecki skrytykował niektórych kolegów z partii za radykalną zmianę zdania w tej sprawie. – Wiem, że część naszych ludzi typu pan Jacek Sasin kilka miesięcy temu byli za tym, żeby deregulować ten system. Chodzili, Janusz Kowalski, "deregulować system, dopuścić jak najwięcej", a teraz jest za całkowitym zakazem – mówił, podkreślając iż rynki finansowe oraz gospodarka lubią przewidywalność. Jestem zarówno przeciwko całkowitej deregulacji, czyli temu za czym kilku ludzi od nas chodziło kilka miesięcy temu, jak również całkowitemu zakazowi – oświadczył. Podsumowując polityk podkreślił, że "rozsądne państwa mają propozycję dobrą, która pozwala handlować na platformach, ale w sposób w miarę bezpieczny".
Chcą zakazać kryptowalut. Zaskakująca propozycja PiS
W poniedziałek do Sejmu wpłynął projekt Prawa i Sprawiedliwości ws. kryptowalut. Propozycja jest bardzo radykalna, ponieważ zakłada, że prowadzenie działalności polegającej na umożliwianie obrotu kryptoaktywami byłoby zakazaną nieuczciwą praktyką rynkową. W praktyce oznacza to, że choć samo posiadanie kryptowalut nie będzie nielegalne, to wszelkie formy organizowania obrotu nimi już tak.
Projekt uprawnia ABW (na wniosek prezesa UOKiK) do blokowania rachunków kryptoaktywów lub rachunków pieniężnych firm dopuszczających się takiej nieuczciwej konkurencji. "Operatorzy telekomunikacyjni na wniosek prezesa UOKiK musieliby blokować dostęp do strony wykorzystywanych do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Za prowadzenie działalności w zakresie kryptoaktywów groziłoby nawet 10 lat więzienia" – opisuje serwis rp.pl. Dokładnie chodzi o karę od 6 miesięcy do 8 lat więzienia za prowadzenie działalności krypto, ale przy "wielkiej wartości mienia" może to być od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Co z firmami, które dziś umożliwiają obrót kryptowalutami? W ciągu dwóch miesięcy od wejścia przepisów w życie, podmioty te miałyby "zwrócić klientom całość środków pieniężnych powierzonych przez klientów w związku ze świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów, wraz z należnymi klientom korzyściami majątkowymi wynikającymi z zawartych umów lub osiągniętego wyniku inwestycyjnego, w szczególności równowartości kryptoaktywów".