Propozycja Ukrainy odrzucona. Rosja nie chce rozejmu
Do wtorku trwało trzydniowe zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą, które w piątek ogłosił Donald Trump.
– Zaproponowaliśmy Moskwie przedłużenie częściowego zawieszenia broni poza 11 maja – przekazał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Odpowiedź ze strony Moskwy przyszła natychmiast. – Zamiast tego, tej nocy Rosja wystrzeliła ponad 200 dronów przeciwko Ukrainie, atakując cywilną infrastrukturę, w tym przedszkole. W wyniku ataku co najmniej sześć osób zostało rannych, a co najmniej jedna zginęła – poinformował Sybiha.
Ukraiński dyplomata stwierdził, że Putin odrzucił pokój i musi ponieść konsekwencje swych działań. Szef ukraińskiego MSZ domaga się od sojuszników Ukrainy bardziej zdecydowanych działań, a także opowiada się za wzmożonymi atakami na rosyjską infrastrukturę energetyczną.
– Nadszedł czas, aby wzmocnić nasze pozycje i zmusić Moskwę do zakończenia wojny. Putin musi zrozumieć, że sytuacja będzie się dla niego tylko pogarszać. Jego jedyną opcją musi być zakończenie terroru. Wzywamy do większej roli Europy w procesie pokojowym, uzupełniając główny nurt dyplomacji pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych – stwierdził.
W podobnym tonie wypowiedział się Wołodymyr Zełeński. "Rosja sama zdecydowała o zakończeniu częściowej ciszy, która utrzymywała się przez kilka dni. Tej nocy wystrzeliła przeciwko Ukrainie ponad 200 dronów uderzeniowych. Na froncie ponownie użyto bomb lotniczych – ponad 80, odnotowano także ponad 30 uderzeń lotniczych" – napisał prezydent w mediach społecznościowych.
Putin: Wojna Rosji z Ukrainą zbliża się do końca
Putin powiedział dziennikarzom po obchodach Dnia Zwycięstwa w sobotę (9 maja), że może spotkać się z Wołodymyrem Zełenskim w Moskwie. Zadeklarował również gotowość do spotkania w innym kraju, ale tylko w celu podpisania ostatecznego porozumienia pokojowego między dwoma państwami.
Rosyjski prezydent stwierdził także, że konflikt na Ukrainie zbliża się do końca. Podkreślił rolę Stanów Zjednoczonych w negocjacjach pokojowych, przy czym zastrzegł, że rozwiązanie tej sytuacji to przede wszystkim sprawa Rosji i Ukrainy.
Poinformował również, że byłby skłonny podjąć negocjacje z Europą za pośrednictwem byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera.
Wojska rosyjskie walczą na Ukrainie od ponad czterech lat. To dłużej niż Armia Czerwona walczyła w II wojnie światowej, znanej w Rosji jako Wielka Wojna Ojczyźniana 1941-1945.