"Rządzie kochany, do roboty". Apel z Pałacu
Swoją propozycję w tej sprawie przedstawił również prezydent Karol Nawrocki. Fakt skierowania przez głowę pastwa do Sejmu projektu ustawy ws. kryptowalut prezydencki minister potwierdził na konferencji prasowej, zorganizowanej 6 maja br.
– Prezydent jest za mądrą, rozsądną, zgodną z konstytucją regulacją rynku kryptowalut. Jest to także wyjście naprzeciw rządowi. Premier Tusk chce iść totalnie na ścianę. Mówi, że to ostatnia szansa. Może niech skorzysta z tej szansy, którą przedkłada, proponuje prezydent. Ten projekt jest w istocie, w dużej mierze, zasadzony na projekcie rządowym i to jest ta wyciągnięta ręka pana prezydenta – powiedział szef Kancelarii Prezydenta RP.
Leśkiewicz: Mamy bardzo niewiele czasu
Do sytuacji odniósł się w środę rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który był gościem Programu I Polskiego Radia.
– Do końca czerwca, w zasadzie do 1 lipca, powinny te przepisy wejść w życie, bo jeżeli nie wejdą, to firmy rynku kryptowalut, działające w Polsce na dotychczasowych zezwoleniach, nie będą mogły funkcjonować. Te uczciwe, działające uczciwie, które przestrzegają przepisów prawa – powiedział przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego.
– Mamy bardzo niewiele czasu, mamy 1,5 miesiąca do tego, żeby wreszcie uchwalić ustawę, którą pan prezydent podpisze. Więc rządzie kochany, do roboty – dodał.
Bogucki do rządzących: Nic nie zrobiliście
Z kolei we wtorek, podczas debaty sejmowej, Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę na charakter propozycji prezydenta Karola Nawrockiego.
– To jest projekt koncyliacyjny, po to żeby rząd wreszcie przyjął jakiekolwiek poprawki do tej ustawy po dwóch porażkach koalicji rządzącej, to znaczy po dwóch przegranych głosowaniach w sprawie odrzucenia weta prezydenta – powiedział szef Kancelarii Prezydenta RP.
Bogucki zwrócił się bezpośrednio do koalicji rządzącej. – Państwo zmarnowaliście prawie 2 lata, więc odzywanie się w tej sprawie, zabieranie głosu jest co najmniej niestosowne. Przez cały 2024 rok nie zrobiliście w tej sprawie absolutnie nic – zaznaczył przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego.
– Projekt pojawia się chyba w lutym 2025 roku, a do prezydenta trafia w listopadzie 2025 roku, czyli po blisko 2 latach nicnierobienia, a przynajmniej 1,5 roku nierobienia – dodał.