Drony nad Rosją. Jeden z największych ataków strony ukraińskiej

Dodano:
Drony wojskowy Źródło: Pexels / Altaf Shah
W nocy z soboty na niedzielę siły zbrojne Ukrainy przeprowadziły potężny atak z użyciem statków bezzałogowych. Na cel wzięto obiekty m.in. w obwodzie moskiewskim.

Ministerstwo Obrony Rosji zakomunikowało, że zestrzelono ponad 500 dronów. W ataku Ukrainy życie straciły co najmniej trzy osoby.

Ukraina atakuje dronami Rosję

Mer Moskwy Siergiej Sobianin oznajmił, że "technologia rafinerii" nie została uszkodzona, lecz drony uderzyły w trzy budynki mieszkalne. Dodał, że w ciągu ostatnich 24 godzin tylko w obwodzie moskiewskim zestrzelono ponad 120 dronów.

Ministerstwo obrony Federacji Rosyjskiej przekazało, że minionej nocy jego jednostki obrony przeciwlotniczej przechwyciły i zestrzeliły 556 ukraińskich bezzałogowców. Jak zaznaczono, był to jeden z najsilniejszych ukraińskich ataków od początku wojny, która rozpoczęła się w lutym 2022 roku. Z komunikatu strony rosyjskiej wynika, że drony przechwycono nad 14 rosyjskimi podmiotami federalnymi, Krymem oraz Morzami Czarnym i Azowskim.

Zełenski opowiada: Moskwa rozważa atak na kraj NATO

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w piątek, że strona ukraińska miała prawo uderzyć na obiekty naftowe i wojskowe na terytorium Rosji w odpowiedzi na tragiczny w skutkach atak, który dzień wcześniej spowodował co najmniej 24 ofiary śmiertelne w Kijowie.

W piątkowym wpisie o aktualnej sytuacji Zełenski pisał również, że Rosjanie przygotowują kolejne ataki rakietowe i dronowe przeciwko Ukrainie, w tym – jak je określają – przeciwko "centrom podejmowania decyzji". "Wśród nich znajduje się prawie dwa tuziny centrów politycznych i stanowisk dowodzenia wojskowego. Oczywiście wzięliśmy te informacje pod uwagę" – czytamy we wpisie Zełenskiego.

Polityk rezydujący w Kijowie opowiadał też, że Rosja nadal próbuje wciągnąć Białoruś w wojnę przeciw Ukrainie i rzekomo rozważa atak z terytorium Białorusi na jedno z państw NATO

Źródło: Onet.pl / DoRzeczy.pl / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...