"PiS robił to zdjęcie?". Burza w sieci po wpisie Tuska
Dowódca amerykańskich sił lądowych Christopher LaNeve potwierdził, że Pentagon anulował wysłanie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii. Chodzi o ok. 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem, którzy mieli trafić na wschodnią flankę NATO w ramach dziewięciomiesięcznej rotacji. Jeszcze w środę przedstawiciele polskiego rządu przekonywali, że sprawa nie dotyczy Polski. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniał, że chodzi jedynie o "zapowiadaną wcześniej zmianę obecności części sił zbrojnych USA w Europie", a jego zastępca w resorcie obrony Cezary Tomczyk twierdził, że doniesienia dotyczą Niemiec, nie Polski.
Premier Donald Tusk opublikował wpis, w którym zaprzecza, jakoby sytuacja ta była winą rządu. Oburza się na na opozycję oraz prezydenta, którzy krytykują koalicję. "Kaczyński próbuje zrzucić na Polskę winę za decyzje Waszyngtonu o zmniejszeniu amerykańskiego zaangażowania w Europie. Nawrocki w obecności liderów innych krajów na szczycie w Bukareszcie obrzuca błotem własne państwo. Coraz gorzej z nimi" – stwierdził szef rządu.
Fala komentarzy
"PiS robił to zdjęcie?" – pyta szefa rządu Przemysław Czarnek. Kandydat PiS na premiera przypomniał fotografię, na której Donald Tusk układa dłonie w symbol pistoletu i przystawia je do pleców Donalda Trumpa.
Janusz Cieszyński z PiS również odniósł się do wspomnianej fotografii. "Pan Donald faktycznie nie ma nic wspólnego z problemami na linii Warszawa-Waszyngton" – ironizuje.
Poseł Mateusz Kurzejewski przypomniał słowa premiera. – Paradoks polega na tym, że 500 milionów Europejczyków prosi 300 milionów Amerykanów, by obronili ich przed 150 milionami Rosjan. Musimy liczyć na siebie, mając pełną świadomość własnego potencjału i wiarę w to, że jesteśmy globalną potęgą – stwierdził w marcu Donald Tusk. "Przecież Ty wręcz prosiłeś o tą decyzję. Winna nie jest Polska, tylko Ty" – komentuje poseł PiS.
Inny przedstawiciel tej partii, Paweł Szrot, napisał: "Przed paroma godzinami mówiłem w neoTVP, że nie chcę zamieniać tego tematu w spór polityczny, bo to nie służy Polsce, i ze dobrze, ze premier Tusk w tej sprawie milczy bo to najlepsze co mógłby zrobić. Koszmarna rzeczywistość jeszcze raz przerosła moją wyobraźnię".
Wpis premiera skrytykował też Sławomir Jastrzębowski z Telewizji Republika: "Nie znam drugiej tak zakłamanej osoby jak Tusk. Patologiczny łgarz… Wina Kaczyńskiego". Z kolei komentator Paweł Rybicki pisze: "Szczyt w Bukareszcie zakończył się kilka dni temu. Nagle w niedzielę Tusk się obudził i coś bredzi. Jakie w ogóle słowa prezydenta komentuje? Bo jakoś niczego nie cytuje".