"To bardzo źle wygląda". Były szef MSZ ostro o relacjach Polski z USA
Były szef MSZ Jacek Czaputowicz mówi już wprost o "wotum nieufności" wobec rządu Donalda Tuska.
Brygada nie trafi do Polski
Dowódca amerykańskich sił lądowych gen. Christopher LaNeve podczas wysłuchania w komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów potwierdził kilka di temu, że Pentagon anulował wysłanie brygady żołnierzy do Polski. – Otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. Uznaliśmy, że najbardziej sensowne będzie, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań – powiedział. Co szczególnie uderzające, część żołnierzy była już w Polsce, a sprzęt znajdował się w drodze do Europy, gdy podjęto decyzję o zatrzymaniu operacji.
Jeszcze większe emocje wywołały słowa republikańskiego kongresmena Dona Bacona, który ujawnił, że polskie władze miały nie wiedzieć o decyzji Pentagonu. – Dzwonili do mnie wczoraj. Nie wiedzieli. Zostali zaskoczeni. To jedni z naszych najlepszych sojuszników i nie mieli pojęcia – mówił Bacon. Były generał US Army nazwał całą sytuację „policzkiem wymierzonym Polsce”. – Nadal nie wiedzą, dlaczego brygada została wstrzymana. Nie wiedzą, czy to tylko zawieszenie, czy decyzja trwała. Jesteśmy winni Polsce i naszym bałtyckim przyjaciołom lepsze wyjaśnienie – dodał.
Czaputowicz: USA powiedziały Polsce "dość"
Do sprawy ostro odniósł się były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. W "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsat News stwierdził, że decyzja Amerykanów jest reakcją na politykę obecnego rządu wobec USA. – To jest odpowiedź Stanów Zjednoczonych na konfrontacyjną politykę Polski, nieprzyjazną wobec USA. Nazbierało się ostatnio kilka takich punktów i należało się tego spodziewać – powiedział.
Były szef MSZ ocenił, że administracja Donalda Trumpa przestała postrzegać Polskę jako przewidywalnego partnera. – Po prostu Stany Zjednoczone nie widzą swojego interesu w obronie Polski czy we wspieraniu Polski – mówił.
Czaputowicz podkreślał, że sam zakup amerykańskiej broni nie wystarcza. – My chcemy ich przekonać, że im się to opłaca, że my opłacamy koszty, że te bazy budujemy, że kupujemy broń, ale to jest dość obraźliwe. Według byłego ministra Waszyngton oczekuje od Warszawy politycznej lojalności. – Stany Zjednoczone muszą wiedzieć, że mogą na nas liczyć i niestety ten rząd nie jest w stanie do tego przekonać przywództwa amerykańskiego – stwierdził.
"Wotum nieufności" wobec rządu Tuska
Czaputowicz wymienił kilka działań polskich władz, które – jego zdaniem – miały pogorszyć relacje z USA. Wśród nich wskazał wypowiedzi Donalda Tuska dotyczące obecności amerykańskiej na Ukrainie, odmowę udziału w inicjatywach związanych z Bliskim Wschodem, brak zgody na rozmieszczenie Patriotów w państwie arabskim czy słowa Radosława Sikorskiego o Izraelu. – Wymieniłem pięć takich punktów, które spowodowały to, że Stany Zjednoczone powiedziały "dość" – podsumował.
Były minister zasugerował też, że działania USA można traktować jako polityczny sygnał wobec obecnego rządu. – To może być pewnego rodzaju wotum nieufności Amerykanów wobec tego rządu – ocenił.