"To policzek dla Polski". Kongresmen ujawnia: Polacy nie wiedzieli o decyzji USA ws. wojsk

"To policzek dla Polski". Kongresmen ujawnia: Polacy nie wiedzieli o decyzji USA ws. wojsk

Dodano: 
Żołnierze Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych przechodzą po pokładzie okrętu marynarki wojennej USA USS Gridley
Żołnierze Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych przechodzą po pokładzie okrętu marynarki wojennej USA USS Gridley Źródło: PAP/EPA / BIENVENIDO VELASCO
Dowódca amerykańskich sił lądowych Christopher LaNeve potwierdził, że Pentagon anulował wysłanie do Polski pancernej brygadowej grupy bojowej.

Chodzi o około 4 tys. żołnierzy oraz sprzęt wojskowy, które miały trafić na wschodnią flankę NATO w ramach dziewięciomiesięcznej rotacji.

Żołnierze byli już w Polsce, sprzęt płynął do Europy

Generał Christopher LaNeve zabrał głos podczas wysłuchania dotyczącego budżetu US Army w komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów. – My, szef dowództwa bojowego generał Alexus Grynkewich i ja, otrzymaliśmy instrukcje dotyczące redukcji sił. Współpracowałem z nimi, ściśle konsultując sytuację, i uznaliśmy, że najbardziej sensowne byłoby, aby ta brygada nie wysyłała swoich sił na teatr działań – powiedział LaNeve.

Podczas wysłuchania LaNeve przyznał, że część brygady znajdowała się już w Polsce, gdy zapadła decyzja Pentagonu. Sprzęt wojskowy był natomiast w trakcie transportu do Europy. Pytany przez kongresmenów o moment podjęcia decyzji generał początkowo mówił, że stało się to "w ciągu ostatnich kilku dni", później jednak doprecyzował, że mogło chodzić o okres ostatnich dwóch tygodni. – Konsultowałem się z generałem Grynkewichem w sprawie różnych elementów znajdujących się w Europie, tego, który byłby najrozsądniejszy, by to wstrzymać – tłumaczył.

LaNeve zaskoczył odpowiedzią o Polsce

Największe emocje podczas wysłuchania wywołała jednak odpowiedź generała na pytanie o to, czy Polska została poinformowana o decyzji Pentagonu. Republikański kongresmen Don Bacon zapytał wprost, czy polskie władze wiedziały o anulowaniu wysłania brygady. – Nie wiemy – odpowiedział LaNeve. Słowa dowódcy US Army wywołały natychmiastową reakcję Bacona. – Dzwonili do mnie wczoraj. Nie wiedzieli. Zostali zaskoczeni. To jedni z naszych najlepszych sojuszników i nie mieli pojęcia – mówił kongresmen. – Nadal nie wiedzą, dlaczego brygada została wstrzymana. Nie wiedzą, czy to tylko zawieszenie, czy decyzja trwała. Jesteśmy winni Polsce i naszym bałtyckim przyjaciołom lepsze wyjaśnienie – dodał.

Bacon, który sam jest emerytowanym generałem US Army, ocenił, że decyzja stanowi "policzek wymierzony Polsce".

CNN: Trump sfrustrowany Europą

Tymczasem CNN podał, że administracja Donalda Trumpa jest rozczarowana postawą europejskich sojuszników w kontekście napięć wokół Iranu. Stacja dotarła do wewnętrznych dokumentów Pentagonu. "Państwa europejskie nie stanęły na wysokości zadania, gdy Ameryka ich potrzebowała" – miało wynikać z jednej z notatek. W dokumentach pojawić się miały również krytyczne odniesienia do wypowiedzi niemieckiego kanclerza Friedricha Merza dotyczących polityki USA wobec Iranu.

Kilka dni wcześniej polskie władze zapewniały, że sprawa nie dotyczy Polski. "Ta sprawa nie dotyczy Polski – wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie" – napisał w mediach społecznościowych szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Podobne stanowisko prezentował wiceszef MON Cezary Tomczyk, który przekonywał, że doniesienia dotyczą Niemiec, a nie Polski.

Czytaj też:
Tusk o redukcji amerykańskich wojsk: Spodziewaliśmy się
Czytaj też:
Zamieszanie wokół żołnierzy USA w Polsce. "Bardzo, ale to bardzo niepokojące"

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także