Prezydent USA Donald Trump ogłosił 21 maja we wpisie na Truth Social, że "Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tys. żołnierzy". Wcześniej pojawiły się informacje, że Pentagon zrezygnował z wysłania do Polski 2. Bojowej Brygady Pancernej i 1. Dywizji Kawalerii oraz sprzętu wojskowego.
W Polsce stacjonuje około 10 tys. amerykańskich wojskowych – w ramach stałej oraz rotacyjnej obecności. Wśród żołnierzy USA stacjonujących w Polsce na stałe znajdują się: personel bazy tzw. tarczy antyrakietowej w pomorskim Redzikowie, wysunięte dowództwo 5. Korpusu Sił Lądowych USA w Poznaniu, garnizon w Poznaniu oraz załoga bazy w Powidzu, gdzie magazynowany i utrzymywany w gotowości jest sprzęt dla amerykańskiej brygady pancernej.
W ramach rotacyjnej obecności wojsk USA w Polsce stacjonuje pancerna grupa bojowa, której pododdziały rozmieszczone są głównie na zachodzie kraju: w Żaganiu, Świętoszowie, Bolesławcu, Skwierzynie oraz Toruniu.
Zamieszanie wokół wojsk USA w Polsce
Tymczasem, jak zauważa Associated Press, amerykańskie siły zbrojne wciąż czekają na wytyczne z Pentagonu, jak w praktyce zrealizować ogłoszoną przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzję o wysłaniu kolejnych 5 tys. żołnierzy do Polski. Jeden z rozmówców AP twierdzi, że według roboczego założenia, żołnierze zostaną wydzieleni z jednostek już stacjonujących w Europie, a nie przerzuceni z USA.
Przypomnijmy, że szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował pod koniec kwietnia o wycofaniu ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Prezydent Donald Trump oświadczył nawet, że zamierza zmniejszyć liczbę stacjonujących w Niemczech amerykańskich żołnierzy o więcej niż 5 tys. Jednak później sekretarz stanu Marco Rubio oznajmił, że nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje w tej sprawie.
Jak podkreśliła AP, gdyby Pentagon zdecydował się wycofać z Niemiec 2. Pułk Kawalerii, koszt operacji sięgnąłby kilku miliardów dolarów. Powodem jest brak w USA infrastruktury, która mogłaby przyjąć niemal natychmiast taką liczbę żołnierzy wraz z rodzinami. Agencja zastrzegła też, że przeniesienie jednostek z Niemiec do Polski mogłoby być również kosztowne i – co ważne – potrwać kilka lat.
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz składa propozycję USACzytaj też:
Kolejna baza wojsk USA w Polsce? Zaskakujące wyniki sondażu
