"To gest dobrej woli". Nieoczekiwana decyzja Putina wobec USA

"To gest dobrej woli". Nieoczekiwana decyzja Putina wobec USA

Dodano: 
Donald Trump i Władimir Putin
Donald Trump i Władimir Putin Źródło: PAP/EPA
Robert Gilman, były żołnierz piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, został uwolniony po ponad czterech latach pobytu w rosyjskim więzieniu.

32-letniego Amerykanina ułaskawił Władimir Putin. Donald Trump poinformował, że do uwolnienia doszło po jego rozmowach z rosyjskim przywódcą. Moskwa nie zażądała w zamian wydania żadnego rosyjskiego więźnia. – Z dumą ogłaszam, że amerykański obywatel Robert Gilman, były żołnierz piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, wraca do domu – przekazał we wtorek Donald Trump w serwisie Truth Social. – Doceniamy tę decyzję – oświadczył Trump. Dodał, że Kreml "nie zażądał nikogo w zamian".

Gest dobrej woli"

Według amerykańskich urzędników decyzję o uwolnieniu Gilmana poprzedziły intensywne negocjacje prowadzone przez przedstawicieli USA i Rosji w miniony weekend. Doradca Putina ds. międzynarodowych Jurij Uszakow miał poinformować doradców Trumpa, że rosyjski prezydent zgodził się podpisać dekret ułaskawiający Gilmana ze względów humanitarnych. Jeden z przedstawicieli władz USA określił decyzję Moskwy jako "gest dobrej woli".

Biały Dom i Departament Stanu od dłuższego czasu apelowały do Moskwy o uwolnienie Gilmana, aby mógł otrzymać pomoc medyczną w Stanach Zjednoczonych.

Amerykanin był osadzony w więzieniu w Woroneżu, około 550 kilometrów na południe od Moskwy. Pod koniec czerwca został przeniesiony ze szpitala więziennego na oddział psychiatryczny cywilnego szpitala ratunkowego. Eric Lebson, dyrektor ds. strategii organizacji Global Reach reprezentującej rodzinę Gilmana, informował, że jego stan przypominał stupor dysocjacyjny, określany również jako osłupienie dysocjacyjne.

O pogarszającym się stanie zdrowia 32-latka alarmowała jego rodzina.

Za co Robert Gilman trafił do rosyjskiego więzienia?

Robert Gilman służył w Korpusie Piechoty Morskiej USA od sierpnia 2019 do sierpnia 2020 roku. Został zatrzymany 17 stycznia 2022 roku podczas podróży pociągiem przez Woroneż. Według rosyjskich mediów państwowych Amerykanin miał pod wpływem alkoholu kopnąć funkcjonariusza policji. Został skazany na cztery i pół roku więzienia.

W 2024 roku rosyjskie media informowały o kolejnych zarzutach wobec Gilmana, tym razem dotyczących napaści na funkcjonariuszy więziennych. Jego kara została następnie wydłużona do 10 lat pozbawienia wolności.

Organizacje reprezentujące rodzinę Amerykanina zaprzeczały tym oskarżeniom. Twierdziły, że Gilman był przetrzymywany w ciężkich warunkach, torturowany oraz poddawany przymusowym zastrzykom substancji wpływających na świadomość.

Czytaj też:
USA nie dały Ukrainie licencji na Patrioty. Ujawniono, czego obawiają się Amerykanie
Czytaj też:
"Są już pewne postępy". Trump zabrał głos ws. zakończenia wojny na Ukrainie

Źródło: Reuters / Rzeczpospolita
Czytaj także