Tusk nazwał go swoją "prawą ręką". Były minister trafi do TK?

Tusk nazwał go swoją "prawą ręką". Były minister trafi do TK?

Dodano: 
Maciej Berek
Maciej Berek Źródło: PAP / Paweł Supernak
Maciej Berek przestał pełnić funkcję ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Według medialnych doniesień, może trafić do Trybunału Konstytucyjnego.

Przed wtorkowym posiedzeniem rządu Donald Tusk poinformował, że Maciej Berek przestanie pełnić funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. – Ustaliliśmy wspólnie z panem ministrem, że przejdzie do innych zadań. W związku z tym zwrócił się do mnie o zwolnienie z obowiązków, jakie pełnił – mówił premier.

– Był moją prawą ręką, nadal tak jest, jeśli chodzi o egzekwowanie naszych planów, priorytetów rządowych. (...) Prawie każda i każdy z was, jak zaczyna mówić o tym, co zrobił, przygotował, to zaczyna od podziękowań pod adresem ministra Berka i to jest absolutnie zrozumiałe – stwierdził Tusk, zwracając się do ministrów.

– Niedługo się dowiecie, w jakich państwowych, publicznych rolach pan minister być może wystąpi – powiedział dziennikarzom. – Wszyscy będziemy na pewno trochę tęsknili za ministrem Berkiem, bo pomagał nam wszystkim, jak tylko potrafił, a potrafi bardzo dużo – dodał.

Szef rządu zapowiedział, że miejsce Berka w roli ministra ds. nadzoru zajmie jego dotychczasowy zastępca, prezes Rządowego Centrum Legislacji Joanna Knapińska. – Podjęła to wyzwanie i bierze to na swoje barki. Oczywiście będę pomagał, wszyscy będziemy pomagali (...), bo jak wiecie nie ma osoby nie do zastąpienia, wbrew temu co często się myśli – skwitował Tusk.

Z rządu do Trybunału Konstytucyjnego?

Pojawiły się pierwsze medialne doniesienia, według których Maciej Berek ma zostać wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

"Nieoficjalnie: Maciej Berek po odejściu z rządu zostanie wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego" – podał serwis Polityka Insight.

Zgodnie z art. 194 Konstytucji RP, sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Wybrany sędzia składa następnie ślubowanie wobec prezydenta RP. Kadencja członka TK trwa dziewięć lat (ponowny wybór jest niedopuszczalny).

Czytaj też:
Żurek straszy Nawrockiego. "Złamał prawo i za to odpowie"

Źródło: X
Czytaj także