Były prezes węgierskiego Sądu Najwyższego był jedynym kandydatem na stanowisko. Jego kandydaturę wystawiła rządząca partia TISZA premiera Petera Magyara.
We wtorkowym głosowaniu wzięło udział 146 spośród 199 deputowanych. Za wyborem Baki zagłosowało 140 parlamentarzystów, sześciu było przeciw. Fidesz zbojkotował wybór głowy państwa, nie przedstawiając również własnego kandydata. Partia uważa, że odsunięcie od urzędu poprzedniego prezydenta Tamasa Sulyoka było bezprawne.
Andras Baka nowym prezydentem Węgier
Baka w latach 1991–2008 był węgierskim sędzią Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W 2009 roku został prezesem Sądu Najwyższego Węgier. Jego kadencja miała trwać sześć lat, jednak zakończyła się już w styczniu 2012 roku po zmianach wprowadzonych przez rząd Viktora Orbana.
Baka publicznie krytykował wówczas reformy wymiaru sprawiedliwości, w tym zmiany dotyczące organizacji sądów i obniżenia wieku przechodzenia sędziów w stan spoczynku z 70 do 62 lat. Po odsunięciu ze stanowiska skierował skargę przeciwko Węgrom do ETPC. W 2016 roku Wielka Izba Trybunału uznała, że doszło do naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Sulyok stracił urząd po zmianie konstytucji
Tamas Sulyok był prezydentem od marca 2024 roku. Po przejęciu władzy przez Magyara, nowy premier wzywał go do rezygnacji, zarzucając mu związki z poprzednim obozem władzy.
13 lipca parlament przyjął poprawkę do konstytucji prowadzącą do skrócenia kadencji prezydenta. Sulyok podpisał nowe przepisy, choć określił je jako "wymuszone rozwiązanie typu węzeł gordyjski" i "haniebny przykład nadużycia władzy politycznej". Urząd opuścił 20 lipca. Obowiązki głowy państwa przejęła tymczasowo marszałek parlamentu Agnes Forsthoffer.
Nowy prezydent może objąć urząd ósmego dnia po ogłoszeniu wyników głosowania.
Czytaj też:
Węgry: Magyar ma swojego kandydata na prezydenta. To były prezes Sądu Najwyższego
