"To najdelikatniejsze słowo, którego można tu użyć". Bosak zabrał głos ws. TV Republika

Dodano:
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak Źródło: PAP / Grzegorz Momot
Wicemarszałek Sejmu obiecał wyjaśnienie incydentów nękania dziennikarzy Telewizji Republika. – Niezależnie, kto przyjdzie po nich, wszystkie te sytuacje zapamiętać, zanotować i wyciągnąć z niej wnioski – powiedział.

Od kilku dni media informują o dziwnych przypadkach nękania dziennikarzy i pracowników Telewizji Republika. Najgłośniejszym przypadkiem była interwencja policji w mieszkaniu prezesa stacji Tomasza Sakiewicza, do której doszło 15 maja. Według jego relacji funkcjonariusze weszli do mieszkania pod pretekstem zagrożenia życia dziecka. Policjanci mieli skuć kajdankami jego asystentkę oraz przeszukać lokal.

Bosak: Tusk nie będzie rządził wiecznie

Komentując te wydarzenia Krzysztof Bosak wyraził solidarność z pracownikami stacji i zapowiedział wyjaśnienie wszystkich incydentów "niezależnie, czy po zmianie władzy czy jeszcze w tym Sejmie". Jednocześnie skrytykował służby za brak odpowiedniej reakcji na te wydarzenia.

– Może warto byłoby powołać pełnomocnika do kontaktu z poszkodowanymi. Widać, że to zorganizowana akcja. Jakiś ekspert z ministerstwa powinien być dostępny na gorącej linii, by to wygasić. Pomijając przykrości, których doświadcza pan redaktor, inni dziennikarze, wasi współpracownicy i rodziny, to jest to ruina dla zaufania obywateli do państwa – powiedział i dodał, że cała sytuacjia "wygląda nie tylko tak, jakbyśmy byli bezbronni, ale wygląda tak, jakby rząd niejako biernie asystował przy nękaniu obywateli, którzy wykonują swoją pracę”.

Bosak podkreślił, że wszystkie incydenty powinny zostać zapamiętane, a następnie powinny posłużyć do wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Dodał, że obecny rząd "nie będzie rządził wiecznie".

– Nie może być tak, że prawa obywatelskie są respektowane tylko, jeżeli taki jest pogląd osoby, która nadzoruje jakąś służbą. Musimy mieć drożne instytucje państwowe, która sprawią, że prawa obywatelskie są gwarantowane zawsze, a nieprawidłowości zawsze trafiają do oceny przed sąd – powiedział polityk Konfederacji.

Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...