Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Hegsethem. Ważne informacje ws. żołnierzy USA

Dodano:
Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON Źródło: KPRM
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, co usłyszał od szefa Pentagonu ws. obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

We wtorek (19 maja) po południu wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiał telefonicznie z szefem Pentagonu Petem Hegsethem. Po godz. 17:00 szef MON opublikował na platformie X wpis, w którym poinformował, że jego rozmowa dobiegła końca. "Sekretarz Wojny USA potwierdził, że nie zmienia się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w obronę i bezpieczeństwo Polski" – przekazał.

"Nasze relacje wojskowe są silne i zostały dziś jednoznacznie potwierdzone. Wielokrotnie w trakcie rozmowy usłyszałem, że Polska jest modelowym sojusznikiem i w pełni może liczyć na Stany Zjednoczone. Trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła. Decyzje, które są podejmowane nie są w żaden sposób wymierzone w nasze strategiczne partnerstwo. Pentagon przygotowuje właśnie nowy plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie" – wskazał minister obrony narodowej.

"Umówiliśmy się na dalszą współpracę nad wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i docelowym modelem obecności wojsk amerykańskich w Polsce" – dodał.

Obecność żołnierzy USA w Polsce

W ubiegłym tygodniu dowódca sił lądowych USA Christopher LaNeve potwierdził, że Pentagon anulował wysłanie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii. Chodzi o ok. 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem, którzy mieli trafić na wschodnią flankę NATO w ramach dziewięciomiesięcznej rotacji.

Jeszcze w środę przedstawiciele polskiego rządu przekonywali, że sprawa nie dotyczy Polski. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniał, że chodzi jedynie o "zapowiadaną wcześniej zmianę obecności części sił zbrojnych USA w Europie", a jego zastępca w resorcie obrony Cezary Tomczyk twierdził, że doniesienia dotyczą Niemiec, nie Polski.

W piątek Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nie ma decyzji o ograniczeniu obecności amerykańskich sił zbrojnych w Polsce. – Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna – tłumaczył.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...