Białoruś zamknęła lasy przy granicy z Polską. "Wywieranie presji psychologicznej"
Niedawno Białoruś rozpoczęła testowe manewry związane z wykorzystaniem broni jądrowej. Ćwiczenia nuklearne są prowadzone we współpracy z Rosją. Resort obrony Białorusi wskazał, że celem ćwiczeń jest zwiększenie gotowości białoruskiej armii do użycia broni jądrowej i wsparcia nuklearnego, a także podniesienie poziomu wyszkolenia kadr oraz sprawdzenie gotowości uzbrojenia, sprzętu bojowego i specjalistycznego do realizacji zadań.
Strona ukraińska twierdzi, że prawdziwym celem jest weście Białorusi do wojny. Portal glavcom.ua opublikował mapę przedstawiającą terytorium Białorusi z nałożonymi strefami ograniczeń wstępu do lasów. 12 z 19 rejonów objętych restrykcjami, to obszary bezpośrednio przygraniczne (Polska, Ukraina, Litwa). Na grafice wyznaczono dwa potencjalne kierunki działań militarnych prowadzonych z tych obszarów. Pierwszy to kierunek ukraiński, podzielony na dwa podwarianty oraz rówieński. Drugim kierunkiem jest wektor zachodni, który wskazuje Przesmyk Suwalski jako cel uderzenia mającego połączyć Białoruś z obwodem królewieckim.
Wiktor Jagun, były zastępca szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, przekonuje, że formalnie chodzi o środki przeciwpożarowe i sezonowe ograniczenia, ale "konfiguracja zamkniętych terytoriów i ich koncentracja w strefie przygranicznej zmuszają do rozważenia sytuacji także w wymiarze militarno-politycznym".
Ekspert OSW: Wywieranie presji psychologicznej
Kamil Kłysiński z Ośrodka Studiów Wschodnich mówi "Faktowi": – W mojej ocenie zamykanie lasów to przede wszystkim element wojny hybrydowej oraz celowe wywieranie presji psychologicznej. Oczywiście w grę wchodzą tu także realne uwarunkowania szkoleniowe. Armia białoruska prowadzi niezwykle intensywne manewry proces ten nasilił się od 2022 r. w kontekście rosyjskiej agresji na Ukrainę. Doszliśmy do momentu, w którym niektóre białoruskie jednostki spędzają na poligonach całe kwartały, zmieniając jedynie miejsca dyslokacji. Na potrzeby tych ćwiczeń mogą powstawać tymczasowe instalacje wojskowe, które wymuszają restrykcje dla cywilów.
Ekspert zwrócił uwagę, że tuż przy granicy z Polską znajdują się dwa duże poligony. – Jeden z nich znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Brześcia. Taka lokalizacja to zresztą spuścizna historyczna sięgająca jeszcze czasów carskich oraz okresu międzywojennego, kiedy te tereny stanowiły spójne terytorium jednego państwa, a granice państwowe w dzisiejszym kształcie po prostu nie istniały – przypomniał.
– W efekcie każda większa aktywność militarna w tym rejonie naturalnie budzi niepokój i przyciąga uwagę mediów. Musimy jednak pamiętać, że choć oficjalnym celem tych manewrów jest podnoszenie sprawności bojowej, wpisują się one również w działania hybrydowe i prowokacyjne, mające demonstrować siłę Mińska. W oficjalnej retoryce władz białoruskich te ćwiczenia zawsze przedstawiane są jako stricte obronne – reżim regularnie powtarza manifest, że jest gotowy do odparcia każdego ataku, ale sam nie dąży do wojny – wskazuje przedstawiciel OSW.