Resort obrony Białorusi wskazał, że celem ćwiczeń jest zwiększenie gotowości białoruskiej armii do użycia broni jądrowej i wsparcia nuklearnego, a także podniesienie poziomu wyszkolenia kadr oraz sprawdzenie gotowości uzbrojenia, sprzętu bojowego i specjalistycznego do realizacji zadań.
Manewry są organizowane we współpracy z Rosją. Wezmą w nich udział jednostki rakietowe i lotnicze. BiełTA (Białoruska Agencja Telegraficzna) podała, że głównym punktem szkoleń "będzie test gotowości do wykonywania misji bojowych z nieprzygotowanych obszarów na terenie całej Białorusi". Mińsk zapewnia, że ćwiczenia nie są skierowane przeciwko innym państwom i nie stwarzają zagrożenia w regionie.
Rosyjska broń jądrowa na Białorusi
W marcu 2023 r. prezydent Rosji Władimir Putin potwierdził przekazanie Białorusi jednego Iskandera OTRK, będącego potencjalnym nośnikiem broni jądrowej. Poinformował wówczas, że budowa magazynu broni jądrowej na Białorusi zakończy się w lipcu 2023 r. Późniejsze doniesienia potwierdziły, że broń jądrowa na Białorusi została umieszczona w pobliżu granicy z Polską.
W lipcu 2023. białoruski przywódca Aleksandr Łukaszenka przekazał, że na Białoruś przybyła większość broni jądrowej, którą Rosja planowała przenieść na terytorium jego kraju. Białoruś nie ma swojej broni jądrowej od początku lat 90., kiedy to po uzyskaniu niepodległości po rozpadzie Związku Radzieckiego zgodziła się przekazać ją Federacji Rosyjskiej.
W ostatnich miesiącach pojawiały się kolejne informacje dotyczące rosyjskich systemów rakietowych na Białorusi. Władimir Putin wielokrotnie podkreślał, że rosyjska broń jądrowa rozmieszczona na Białorusi pozostaje pod pełną kontrolą Moskwy. Z kolei Aleksandr Łukaszenka zapowiadał rozmieszczenie na Białorusi hipersonicznych pocisków balistycznych średniego zasięgu Oriesznik, które mogą przenosić głowice nuklearne.
Czytaj też:
Białoruś wyciąga rękę do Polski. "Skorzystają obie strony"
