Żona Wajdy: Olejcie referendum w Krakowie
W Krakowie odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta w trakcie której prof. Krystyna Zachwatowicz-Wajda odebrała tytuł Honorowej Obywatelki Krakowa. – Kraków to miasto kultury. Pani profesor pomagała nam to budować. Na trwałe wpisała się w dziedzictwo materialne i niematerialne – mówił Jakub Kosek, przewodniczący Rady Miasta Krakowa z ramienia Koalicji Obywatelskiej.
Zachwatowicz-Wajda to ceniona scenograf teatralna i filmowa, aktorka, autorka kostiumów do wielu filmów i przedstawień teatralnych, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, współtwórczyni Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, uczestniczka Powstania Warszawskiego. Prywatnie była żoną reżysera Andrzeja Wajdy.
– Krystyna Zachwatowicz-Wajda jest dla mnie wcieleniem najlepszych cech polskiej inteligencji. Łączy romantyzm z pozytywizmem – mówił podczas laudacji Henryk Woźniakowski, filolog, publicysta, wydawca, tłumacz.
Honorowa obywatelka wyznała, że urodziła się w Warszawie, ale to Kraków jest jej ukochanym miastem. – Z całego serca dziękuję za dzisiejsze wyróżnienie – mówiła. Na koniec odniosła się do zaplanowanego na niedzielę referendum: – To jest poza protokołem, ale jest bardzo ważne moim zdaniem: nie idźcie na to referendum. Mówiąc językiem młodzieżowym, którego używam w takich sytuacjach: olejcie to.
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa odbędzie się już w najbliższą niedzielę 24 maja.
Aby głosowanie w referendum było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli minimum 3/5 liczby osób uczestniczących w drugiej turze wyborów samorządowych w 2024 roku.
Referendum w Krakowie. Sondaż w sprawie odwołania Miszalskiego
SW Research przeprowadziło sondaż dla "Wprost", w którym zapytano Polaków o to, czy Aleksander Miszalski powinien zostać odwołany ze stanowiska prezydenta Krakowa.
Wyniki badania pokazują krajową perspektywę patrzenia na lokalne referendum.
37,8 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco, 18 proc. jest przeciwko. Aż 44,2 proc. nie ma zdania w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego.