Samoloty F-35 w Polsce. Tak politycy koalicji Tuska krytykowali zakup

Dodano:
Myśliwiec F-35 Źródło: Wikimedia Commons
Zakup samolotów F-35 przez Polskę został sfinalizowany. Choć transakcji towarzyszy entuzjazm, politycy obecnej koalicji rządzącej jeszcze do niedawna krytykowali podpisanie umowy.

W styczniu 2020 roku ówczesny minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak podpisał umowę zakupu 32 samolotów 5. generacji Lockheed Martin F-35A Lightning II.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek rano, że "już za kilka godzin, około godz. 18, pierwsze samoloty F-35 dotrą do Polski, do naszej bazy w Łasku". – F-35 wraz z uzbrojeniem zakupionym w ostatnich miesiącach zmieniają oblicze sił zbrojnych. Nie tylko sił powietrznych – przekazał.

Zapowiedział też, że oficjalne, uroczyste powitanie nowych samolotów w Siłach Zbrojnych RP zaplanowane jest na 12 czerwca.

Co mówili politycy koalicji Tuska o zakupie samolotów F-35?

Tak huczne manifestowanie zakupu mogłoby wskazywać na to, że politycy obecnej koalicji rządzącej od początku byli zwolennikami sprowadzenia do Polski samolotów F-35. Nic bardziej mylnego.

Władysław Kosiniak-Kamysz twierdził, że "należy odejść od projektów, które są wyrazem megalomanii i nie są projektami pierwszej potrzeby, jak np. Centralny Port Komunikacyjny czy zakup F-35".

Z kolei jego obecny zastępca w resorcie obrony narodowej Cezary Tomczyk zapewniał: "W imię propagandy przepłacamy, nie korzystamy z możliwości i nie wiemy do końca, co kupujemy".

Rezygnacja z zakupu w... programie politycznym

Jeszcze dalej w krytyce zakupu samolotów F-35 szedł obecny marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Zapiszemy w programie rezygnację z zakupu F-35 – deklarował przewodniczący Nowej Lewicy.

Z kolei aktualny sekretarz stanu w Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Czesław Mroczek wyrażał "wątpliwości, czy przeprowadzona została faza analityczno-koncepcyjna, analiza rynku, sprawdzenie, jaka jest dostępność potrzebnych nam samolotów i jak doszło do wyboru samolotu, który Polska zakupi".

Z kolei były kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Sejmu i Parlamentu Europejskiego Andrzej Rozenek twierdził, że "kupujemy bardzo drogą zabawkę, która nie powinna być priorytetem zakupowym dla naszej armii".

Krytyczne uwagi wyrażał również obecny minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. – Tak się nie kupuje nawet Pietruszki na targu – ocenił polityk Koalicji Obywatelskiej.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...