Wjechał autem nad Morskie Oko. Ukrainiec zabiera głos

Dodano:
Flaga Ukrainy Źródło: Unsplash / Max Kukurudziak
Ukrainiec Andrij Hawryliw zabrał głos po incydencie nad Morskim Okiem. Influencer przeprosił za swój wybryk.

Sprawa wjazdu samochodem nad Morskie Oko oburzyła Polaków. Przypomnijmy, że obcokrajowiec przebył całą drogę swoim samochodem i potem zamieścił w sieci relację z tej podróży. Influencer twierdzi, że nie wiedział, iż na drodze obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami spalinowymi. Za swój wybryk otrzymał mandat i kilka punktów karnych. To jedna nie zakończyło sprawy.

Po fali oburzenia zareagowały polskie władze. Głos zabrał szef MSWiA. Marcin Kierwiński przekazał, że ukraiński influencer otrzyma pięcioletni zakaz wjazdu na teren Polski. "Sprawca rajdu na Morskie Oko zostanie rozliczony. W związku z naruszeniem porządku publicznego na wniosek Policji trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren RP na 5 lat. Łamanie prawa zawsze spotka się z ostrą reakcją" – napisał w mediach społecznościowych.

Ukrainiec przeprasza

Po tym, jak emocje wokół wybryku opadły Hawryliw postanowiła zabrać głos. Ukrainiec zamieścił w internecie nagranie, na którym, posługując się translatorem, przeprosił Polaków za swoje zachowanie.

– Wyjeżdżając z Krakowa, wyznaczyłem trasę do Morskiego Oka i jechałem według nawigacji, która doprowadziła mnie na miejsce. Jak się później okazało, przy wjeździe na teren rezerwatu znajdował się szlaban, który powinien zatrzymać mój przejazd, jednak go nie zauważyłem, ponieważ był podniesiony. Również po drodze do Morskiego Oka nie spotkałem żadnych przedstawicieli parku, służb ochrony, ani policji, nie zauważyłem też znaku "zakaz ruchu" i biorę za to odpowiedzialność, to moja wina – powiedział.

W dalszej części filmu Hawryliw przeprosił wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni jego zachowaniem. Podkreślił, że opuścił już Polskę i zrobił to dobrowolnie. Co do nałożonego na niego zakazu poruszania się po terytorium naszego kraju, to wskazał, że uważa taką decyzję za bezpodstawną, ponieważ "wjazd do strefy objętej zakazem bez popełnienia przestępstwa sam w sobie nie stanowi podstawy do nałożenia takiego ograniczenia".

Źródło: polsatnews.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...