Zełenski nadał jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA"

Dodano:
Ukraińcy maszerują w Kijowie z flagą UPA Źródło: PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
Prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię "Bohaterów UPA".

W środę Wołodymyr Zełenski opublikował dekret nadający imię "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Zełenski nadał jednostce wojskowej imię UPA

Polityk oznajmił, że decyzja zapadła "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".

Ukraińska Powstańcza Armia była zbrojnym ramieniem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)- B (frakcja Stepana Bandery).

"Maski opadły"

Znawca tematyki ukraińskiej i poseł Konfederacji prof. Andrzej Zapałowski, skomentował na X, że "wbrew pozorom dobrze się stało". "Teraz jest jasne, że obecna administracja Ukrainy za bohaterów uznaje ludobójców. Maski opadły" – ocenił.

UPA – organizacja odpowiedzialna za ludobójstwo

UPA jest odpowiedzialna za ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-1945.

Ludobójstwo wymierzone przeciwko ludności polskiej było szczegółowo zaplanowane, przeprowadzone według odgórnych rozkazów. Pierwsze z nich brzmiały, aby mordować jedynie mężczyzn w wieku od 16 do 60 lat, jednak od początku nikt tego nie przestrzegał. Kolejne dyrektywy mówiły o likwidacji całego „elementu polskiego” bez względu na płeć i wiek.

Od stycznia 1943 r. rozpoczęto ataki na pojedyncze osoby i wsie, głównie w zachodniej część Ukrainy. Ostrzegano o konieczności opuszczenia Ukrainy w ciągu jednej doby, a w przypadku niezastosowania się do rozkazu, grożono śmiercią całej rodzinie. Od kwietnia 1943 r. rozpoczęły się masowe ataki na wsie i kolonie polskie na terenie całego Wołynia.

Tradycja UPA i Bandery nabrała w ostatnich latach na sile. Czerwono-czarne flagi były obecne w tamtejszym parlamencie nawet wtedy, kiedy marszałek polskiego Sejmu Włodzimierz Czarzasty wygłaszał w nim emocjonalne proukraińskie przemówienie.

Źródło: PAP / DoRzeczy.pl / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...