Spór wokół fundacji Litewki. Rodzina kontra dotychczasowa Rada
Konflikt wokół fundacji
We wtorek w mediach społecznościowych tragicznie zmarłego posła pojawiło się obszerne oświadczenie jego najbliższych.
"Drogi Teamie, pisanie tych słów nie przychodzi nam z łatwością, jednak wierzymy, że czasem trzeba zrobić krok w tył, aby później móc iść dalej – w zgodzie z prawdą i z podniesioną głową" – czytamy we wstępie. Wskazano, ze rodzina chciała dołączyć do Rady Fundacji "w taki sposób, by móc mieć realny wpływ na kierunek jej działań i tym samym ochronę dziedzictwa Łukasza". "Niestety, nie wszyscy podzielili to zdanie. Część członków Rady zaczęła forsować własne pomysły, stojące w sprzeczności z naszą wolą" – czytamy. Ogłoszono, że do czasu rozwiązania sytuacji, zawieszona zostanie komunikacja nt. działań fundacji na profilu na Facebooku.
Głos z Rady. "Z pełnym szacunkiem dla pamięci"
Do sprawy w rozmowie z "Faktem" odniósł się zasiadający w Radzie Marcin Podsiadło. "Rada Fundacji nigdy nie była przeciwna obecności przedstawicieli rodziny Łukasza Litewki w strukturach fundacji. Potwierdzeniem tego jest m.in. Uchwała nr 10/05/2026 Rady Fundacji #TeamLitewka z dnia 19 maja 2026 r., na podstawie której do Rady Honorowej Fundacji powołani zostali członkowie rodziny Łukasza Litewki: Zdzisław Litewka, Barbara Litewka oraz Mateusz Litewka. Decyzja ta została podjęta z pełnym szacunkiem dla pamięci Łukasza Litewki, jego dorobku oraz roli rodziny w pielęgnowaniu wartości i idei, które tworzył przez lata swojej działalności społecznej" – przekazał.
"W toku rozmów pojawiała się również propozycja, aby brat Łukasza, Mateusz Litewka, został członkiem zarządu fundacji. Wynikało to z przekonania, że rodzina powinna mieć możliwość współuczestniczenia w dalszym kształtowaniu działań fundacji oraz kontynuowaniu wartości i idee, które budował Łukasz. Warto również podkreślić, że jeszcze w grudniu 2025 r. Łukasz Litewka dokonał zmian w statucie fundacji, przygotowując ją do dalszego rozwoju oraz tworzenia oddziałów fundacji. W tym samym okresie powołał również Radę Fundacji. Co istotne, do jej składu nie powołał przypadkowych osób, lecz wyłącznie osoby, którym najbardziej ufał i które od lat uczestniczyły w działaniach społecznych oraz pomocowych realizowanych wspólnie z nim" – mówi Podsiadło.
Przekonuje, że najważniejszym celem "zawsze było zachowanie ciągłości misji fundacji, stabilności jej działania oraz dalsza skuteczna pomoc osobom potrzebującym i zwierzętom". "Jednocześnie rada fundacji będzie dążyła do przeprowadzenia pełnego audytu działalności fundacji, zwłaszcza w kontekście różnych pytań i wątpliwości, które pojawiły się w ostatnim czasie w przestrzeni publicznej. Celem tego działania jest rzetelne potwierdzenie lub wykluczenie ewentualnych nieprawidłowości oraz zapewnienie pełnej przejrzystości wobec darczyńców, wolontariuszy i osób korzystających z pomocy fundacji.
Podkreślił, że "porozumienie jest możliwe i powinno być celem wszystkich osób zaangażowanych w dalsze funkcjonowanie fundacji".