Sędzia wyłączony niezgodnie z prawem? "To jest niebywałe!"
Chodzi o niepokojącą informację, która pojawiła się w czwartek w mediach. Otóż Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił wniosek prokuratora Marka Wełny – nowego szefa Śląskiego Wydziału Prokuratury Krajowej i wyłączył sędziego Piotra Schaba od rozpoznania sprawy listu żelaznego dla Michała Kuczmierowskiego. Rzecz w tym, że zdaniem obrony sąd postąpił niezgodnie z prawem.
Jak wyjaśnił mec. Adam Gomoła, obrona uważa decyzję Sądu Apelacyjnego za całkowicie sprzeczną z prawem, ponieważ wcześniej odbyło się już posiedzenie, na którym rozpoznawano sprawę merytorycznie, a uczestniczący w nim prokurator (niedawno odwołany przez Waldemara Żurka) świadomie nie złożył wniosku o wyłączenie sędziego na podstawie art. 41 kpk – mimo że miał do tego prawo. Wobec braku wniosku wygasło prawo do jego złożenia, o czym jednoznacznie stanowi art. 41 par 2 Kodeksu postępowania karnego, wskazał prawnik.
Jabłoński: W sprawach dot. opozycji mogą orzekać tylko sędziowie zaakceptowani przez władzę?
Sprawę skomentował Paweł Jabłoński, poseł PiS, który także z zawodu jest adwokatem. "To jest po prostu niebywałe! Wygląda to tak, jakby ktoś dążył do tego, aby w sprawach ludzi związanych z opozycją orzekać mogli tylko sędziowie zaakceptowani przez władzę – a konkretnie przez ministra z rządu Tuska" – napisał parlamentarzysta.
"Jeśli rzeczywiście wniosek o wyłączenie nie został złożony na pierwszym posiedzeniu, tylko później – przez nowego prokuratora, który (jak pisała niedawno «Rzeczpospolita») «ma zrobić brudną robotę»" – to taki wniosek powinien być pozostawiony BEZ ROZPOZNANIA – art. 41 § 2 k.p.k" – dodał prawnik.
"A tu wygląda na to, że ten przepis został złamany – po to aby niewygodnego dla władzy sędziego z procesu usunąć.Ciekawe jak spojrzy na to brytyjski sąd rozpoznający wniosek o ekstradycję" – podsumował Jabłoński.
Sprawa Kuczmierowskiego
Na początku września 2024 r. były szef RARS został zatrzymany w Londynie. Polska zwróciła się o jego ekstradycję. 10 lutego 2025 r. Kuczmierowski został zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji. Nadal przebywa w Wielkiej Brytanii. Jego obrona starała się o wydanie listu żelaznego. Nie zgodził się jednak na to Sąd Okręgowy w Warszawie. Gdyby Kuczmierowski uzyskał list żelazny, po powrocie do Polski miałby pewność, że nie zostanie aresztowany aż do prawomocnego zakończenia toczącego się przeciwko niemu postępowania, gdyby zapał wyrok skazujący.