Nastroje antyukraińskie? Poseł PiS: Podsyca je Zełenski
W reakcji na ruch Zełenskiego, prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że będzie wnioskował o odebranie ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego.
– Prezydent Ukrainy nadaniem ukraińskiej jednostce imienia "Bohaterów UPA" dostarczył najlepszego materiału i wiele tlenu rosyjskiej propagandzie. Oceniam tę decyzję bardzo krytycznie – powiedział Karol Nawrocki.
Jabłoński: Zełenski wcześniej tak nie wspierał zbrodniczej ideologii
Do sprawy odniósł się w poniedziałek na antenie Radia Zet poseł PiS Paweł Jabłoński.
– Kto podsyca nastroje antyukraińskie? Prezydent Wołodymyr Zełenski. Jeżeli decyduje się z pełną świadomością na coś, czegoś wcześniej nie było. Przedtem tak mocno się nie decydował wesprzeć tej zbrodniczej ideologii, która doprowadziła do ludobójstwa – powiedział parlamentarzysta. – Jak się świadomie promuje i wychwala ludobójców, to jak to nazwać? To kto tu podsyca negatywne relacje? – pytał Jabłoński.
Polityk stanowczo zaznaczył, że nie zgadza się z tezą o zróżnicowanym podejściu do kwestii historii. – Przepraszam, jakby ktoś w Niemczech stwierdził, że nazwie jednostkę Bundeswehry imieniem SS albo NSDAP, to co, to byśmy mówili, że to są różne perspektywy postrzegania historii? – powiedział były wiceszef MSZ.
Poseł PiS: Cyniczna gra prezydenta Ukrainy
Jak zaznaczył Paweł Jabłoński, "to jest cyniczna gra polityczna". – Wołodymyr Zełenski uznał, i to jest bardzo istotne, dlaczego odebranie orderu to jest ważne, on uznał, że jemu się to opłaca wykonać gest negatywny, który Polska odbierze negatywnie, bo potrzebuje poparcia politycznego tej strony radykalnej – zaznaczył.
– Naszym zadaniem, jako państwa odpowiedzialnego, państwa, które reprezentują swoje interesy, jest doprowadzenie do sytuacji, w której się to Zełenskiemu przestanie opłacać, w której zrozumie, w której będzie po prostu dla niego to dużo bardziej kosztowne – podkreślił poseł PiS.
Paweł Jabłoński stwierdził, że "Order Orła Białego powinien zostać odebrany, również inne działania powinny być podjęte, a Ukraina musi w końcu zrozumieć, że ze zbrodniarzami nie wejdzie do Unii Europejskiej".
Zapytany o to, czy nadanie imienia UPA to świadomy krok, poseł PiS odpowiedział: "Tak, świadomie to zrobił Zełenski. Uważał, że jemu się to w rachunku, gdy ma na jednej szali jakieś poparcie radykałów u siebie, a z drugiej strony taką sytuację, że wie, że niestety część polskiej sceny politycznej i tak będzie go popierała, to uznał, że mu się to opłaca".