Koszmarny wypadek pod Warszawą. Dwie osoby nie żyją, jedna walczy o życie

Dodano:
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Dwie osoby zmarły, a trzecia walczy o życie po tragicznym wypadku, do którego doszło w sobotni wieczór w podwarszawskich Ząbkach. W zdarzeniu uczestniczyło pięć samochodów, a siła uderzenia była tak duża, że jedno z aut zostało rozerwane na dwie części.

Do wypadku doszło w sobotę (6 czerwca) około godz. 19:40 na drodze wojewódzkiej nr 631, w pobliżu skrzyżowania ulic Szwoleżerów i Piłsudskiego.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący toyotą wykorzystywaną do przewozu osób zamawianych przez aplikację nagle zmienił tor jazdy, po czym w pojazd uderzyło jadące lewym pasem audi.

W wyniku zdarzenia auto uderzyło w bariery energochłonne i dachowało. Fragmenty rozbitego pojazdu uszkodziły kolejne trzy samochody.

Audi rozerwane na dwie części. Nagranie z wypadku w Ząbkach

Ranni zostali trzej mężczyźni podróżujący audi. Jeden z nich wypadł z samochodu, a drugi został zakleszczony we wraku, co wymagało użycia sprzętu hydraulicznego przez strażaków. Wszyscy trafili do szpitala.

Jak poinformował "Fakt", powołując się na stołeczną policję, w szpitalu zmarli dwaj pasażerowie audi w wieku 22 i 23 lat. Trzeci z mężczyzn, 24-latek, pozostaje w stanie krytycznym. Tragiczny bilans potwierdził w rozmowie z dziennikiem asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.

Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśniają policjanci z Wołomina pod nadzorem prokuratury. Śledczy zabezpieczają ślady oraz analizują nagrania z monitoringu i wideorejestratorów.

Według nieoficjalnych doniesień, toyotą kierował 37-letni obywatel Turcji. Był trzeźwy i miał prawo jazdy.

Źródło: Fakt / TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...