Do wypadku doszło w sobotę (6 czerwca) około godz. 19:40 na drodze wojewódzkiej nr 631, w pobliżu skrzyżowania ulic Szwoleżerów i Piłsudskiego.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący toyotą wykorzystywaną do przewozu osób zamawianych przez aplikację nagle zmienił tor jazdy, po czym w pojazd uderzyło jadące lewym pasem audi.
W wyniku zdarzenia auto uderzyło w bariery energochłonne i dachowało. Fragmenty rozbitego pojazdu uszkodziły kolejne trzy samochody.
Audi rozerwane na dwie części. Nagranie z wypadku w Ząbkach
Ranni zostali trzej mężczyźni podróżujący audi. Jeden z nich wypadł z samochodu, a drugi został zakleszczony we wraku, co wymagało użycia sprzętu hydraulicznego przez strażaków. Wszyscy trafili do szpitala.
Jak poinformował "Fakt", powołując się na stołeczną policję, w szpitalu zmarli dwaj pasażerowie audi w wieku 22 i 23 lat. Trzeci z mężczyzn, 24-latek, pozostaje w stanie krytycznym. Tragiczny bilans potwierdził w rozmowie z dziennikiem asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśniają policjanci z Wołomina pod nadzorem prokuratury. Śledczy zabezpieczają ślady oraz analizują nagrania z monitoringu i wideorejestratorów.
Według nieoficjalnych doniesień, toyotą kierował 37-letni obywatel Turcji. Był trzeźwy i miał prawo jazdy.
Czytaj też:
Ukraińska modelka pędziła 150 km/h po Warszawie. Pochwaliła się
