"Komunikat jest bezczelny". Giertych uderza w prokuraturę

"Komunikat jest bezczelny". Giertych uderza w prokuraturę

Dodano: 
Roman Giertych
Roman Giertych Źródło: PAP / Leszek Szymański
Prokuratura poinformowała, że prowadzi czynności sprawdzające w związku z opublikowaniem nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. Roman Giertych ocenił, że komunikat prokuratury jest "bezczelny".

10 czerwca zeznania w prokuraturze w sprawie tzw. dwóch wież składał Jarosław Kaczyński. Przesłuchanie prezesa PiS trwało 10 godzin. 25 czerwca sprawa została umorzona przez prokuraturę.

Wyciek nagrań z przesłuchania Kaczyńskiego. Prokuratura zabrała głos

W poniedziałek do mediów wyciekły nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego. Opublikował je portal goniec.pl.

Głos w sprawie wycieku nagrań z przesłuchania prezesa PiS zabrała prokuratura.

"Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające w związku z opublikowaniem dziś w internecie nagrania z przesłuchania świadka Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież, które stanowi załącznik do protokołu przesłuchania świadka" – przekazała na platformie X.

Prokuratura podkreśliła we wpisie, że "jedyną osobą która wystąpiła o dostęp do całości akt sprawy był jeden z pełnomocników pokrzywdzonego, uprzednio pouczony o treści art. 241 § kk". "Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, karze pozbawienia wolności do lat dwóch" – zaznaczyła prokuratura.

Jednym z pełnomocników Geralda Birgfellnera, austriackiego biznesmana, który w postępowaniu miał status pokrzywdzonego, był mec. Roman Giertych, poseł klubu Koalicji Obywatelskiej.

Giertych odniósł się do komunikatu prokuratury. "Jest bezczelny"

Na platformie X, odnosząc się do komunikatu prokuratury, Roman Giertych napisał, że "po pierwsze komunikat jest bezczelny, gdyż jednocześnie z informacją o wszczęciu postępowania sprawdzającego sugerujecie państwo sprawcę".

"Tymczasem jest oczywiste, że do nagrania przede wszystkim dostęp miała prokuratura, a to, że z obecnej prokuratury cieknie wszystko to widzimy każdego dnia. Również dzisiaj w innych sprawach" – dodał.

Zdaniem Romana Giertycha "po drugie wzrusza mnie troska o zabezpieczenie postępowania (któremu służy wspomniany przepis) w sytuacji w której nie chcecie go prowadzić". "Tymczasem przestawione dzisiaj nagranie pokazuje, że straszona przez świadka prokuratorka nie dopełniła obowiązku zawiadamiając o popełnionym przez świadka przestępstwie z art. 224 ust.2 kk. Tym samym ukryła to przestępstwo przed opinią publiczną. To poważne przewinienie dyscyplinarne a nawet można to rozpatrywać w kontekście 231 kk" – napisał poseł KO.

"Po trzecie informuję, że w tym tygodniu złożę zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego polegającego na groźbach karalnych wobec prokurator prowadzącej postępowanie. Wszyscy mogą usłyszeć jak te groźby brzmiały. To te groźby moim zdaniem spowodowały, że najpierw uchyliła mi ona 80 proc. pytań, a potem umorzyła z absurdalną argumentacją postępowanie. Po prostu dała się zastraszyć. Tak uważam, ale nawet gdyby było inaczej, to i tak postępowanie świadka należy ocenić jako przestępstwo" – poinformował we wpisie na platformie X Roman Giertych.

Czytaj też:
Wyciekło nagranie z przesłuchania Kaczyńskiego. Prokuratura zabrała głos
Czytaj też:
Kłopoty Giertycha po ujawnieniu nagrania z Kaczyńskim

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także