Anderzhanowa pędziła luksusowym autem Lamborghini po Warszawie mocno przekraczając dozwoloną prędkość.
Jedno z nagrań pokazuje, jak kobieta pędzi w stronę centrum Warszawy. Prędkościomierz w Lamborghini wskazuje niemal 150 km/h. W dłoni trzyma telefon, dzięki któremu jej zachowanie na drodze zostało udokumentowane.
Ukrainka pędziła Lamborghini 150 km/h po Warszawie
Gdyby prowadząca samochód została zatrzymana, czekałby ją szereg kar na czele z odebraniem prawa jazdy w związku z przekroczeniem prędkości o co najmniej 51 km/h w obszarze zabudowanym. Suma mandatów za wartość wskazywaną przez prędkościomierz oraz korzystanie z telefonu w trakcie jazdy wyniosłaby trzy tysiące zł. Na jej koncie pojawiłoby się 27 punktów karnych, co pozbawiłoby kobietę uprawnień do prowadzenia pojazdu.
Anderzhanowa pochwaliła się łamaniem przepisów. Będzie deportacja?
Inne z nagrań dokumentuje jazdę z jeszcze większą prędkością – 200 km/h, przy czym tym razem akcja dzieje się na drodze szybkiego ruchu. Szaleńczą jazdę nagrywa pasażer siedzący obok niej.
Dzięki nagraniom policja może zająć się Anderzhanową. Wysokie kary finansowe, jeśli takie zostaną kobiecie wymierzone, nie są jednak końcem jej potencjalnych problemów.
Policja może na podstawie tego zdarzenia skierować wniosek do Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju pochodzenia. Ukraińska modelka mogłaby zostać ukarana pięcioletnim zakazem wjazdu na terytorium strefy Schengen.
Czytaj też:
Pijany Ukrainiec wpadł BMW do rowu. Brak prawa jazdy, OC i badań technicznychCzytaj też:
Obywatelskie zatrzymanie Ukraińca w Gdańsku. Zauważyli go kierowcy
